Dziennik Gazeta Prawana logo

Znany poseł PiS czuje się szykanowany. "Brudne metody"

8 grudnia 2011, 15:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Znany poseł PiS czuje się szykanowany. "Brudne metody"
Newspix
Poseł PiS Witold Waszczykowski powiedział dziennikarzom, że czuje się szykanowany przez prezydent Łodzi Hannę Zdanowską. Jego zdaniem działania pani prezydent uniemożliwiają mu otwarcie biura poselskiego. Z zarzutami posła nie zgadza się przedstawiciel UMŁ.

Spotkanie z przedstawicielami mediów Waszczykowski zorganizował przed kamienicą stojącą przy ul. Piotrkowskiej 102. Poinformował, że jest to jeden z kilku budynków, w których bez powodzenia próbował otworzyć swoje biuro.

"Dwa miesiące po wyborach parlamentarnych chciałbym państwa przyjąć jak normalny poseł w biurze poselskim. Od dwóch miesięcy nie mogę jednak tego zrobić. Ubiegałem się o kilka lokali. Jednym z nich zainteresowała się pani Iwona Śledzińska-Katarasińska(PO). Jako koleżanka partyjna pani prezydent oczywiście dostała ten lokal. Gdy zainteresowałem się innym, to również ubiegła mnie koleżanka partyjna pani prezydent. Pani Joanna Kluzik-Rostkowska (PO), choć nie jest posłanką z Łodzi, postanowiła ten lokal sobie zatrzymać" - mówił Waszczykowski.

Wyjaśnił, że kolejną lokalizacją, o jaką się starał, był budynek przy ul. Piotrkowskiej 102, w którym PiS chciało wynająć całe drugie piętro. Zdaniem Waszczykowskiego była już w tej sprawie pozytywna decyzja radnych i słowna zgoda prezydent miasta, jednak mimo to lokal został przeznaczony na inne cele.

"W tym miejscu miały się znaleźć: dwa biura poselskie, moje i pana Janusza Wojciechowskiego (eurodeputowany PiS) oraz siedziba partii PiS, bo dotychczasowa będzie rozbierana. Przyrzeczono nam wstępnie ten lokal. Była decyzja radnych, byłem po słowie również z panią prezydent, która zapowiedziała, że ten lokal zostanie przyznany. W związku z tym rozpocząłem już rejestrowanie biura, zatrudnianie pracowników, wyrabianie pieczątek. No i wczoraj zadzwoniono do mnie i poinformowano, że jednak nie dostaniemy tego lokalu. Nie, bo nie, bo są potrzeby urzędu miasta, który wbrew zapowiedziom będzie się rozrastał, a nie malał" - wyjaśnił Waszczykowski.

Działania prezydent Łodzi poseł PiS nazwał szykanami politycznymi "przy użyciu administracyjnych, brudnych metod".

Z takimi zarzutami nie zgadza się Marcin Masłowski z biura prasowego Urzędu Miasta Łodzi. Jego zdaniem nie ma mowy o żadnych szykanach wobec Waszczykowskiego.

"Pan poseł rzeczywiście został poinformowany o możliwości wynajęcia lokalu przy ul. Piotrkowskiej 102. Okazało się jednak, że Wydział Kultury UMŁ chce te pomieszczenia zaadaptować na własne potrzeby. Przylegają one do jego siedziby. W zaistniałej sytuacji pan poseł został przeproszony przez dyrektora wydziału budynków i lokali. Zostały mu też wskazane cztery inne lokalizacje. Będzie o tym także poinformowany w liście od pani prezydent" - wyjaśnił Masłowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj