- powiedział prezydent.
- zaznaczył Bronisław Komorowski.
Prezydent uczestniczył w posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, która dyskutowała o systemie bezpieczeństwa podczas mistrzostw Europy, które od 8 czerwca do 1 lipca odbędą się na boiskach Polski i Ukrainy. Drugim tematem obrad był rozpoczynający się w niedzielę szczyt NATO w Chicago.
Nawiązując do informacji nt. turnieju, którą przedstawili członkowie rządu, prezydent powiedział: .
Komorowski dodał, że przyjął do wiadomości, iż służby podległe MSW, także wojsko, meldują gotowość do zabezpieczenia turnieju oraz całego kraju podczas mistrzostw. O gotowości swoich służb szef MSW poinformował we wtorek.
Zdaniem prezydenta wyraźnie widać, że w trakcie Euro mogą być kwestie związane z komunikacją. W tym kontekście prezydent powiedział, że organizatorzy spodziewają się napływu licznych kibiców z Czech, którzy zamierzają oglądać mecze swojej reprezentacji we Wrocławiu. Jak tłumaczył Komorowski, kibice ci nie planują noclegów w Polsce, lecz powrót do domów.
- powiedział prezydent.
Komorowski podczas briefingu w Pałacu Prezydenckim apelował o przesunięcie radykalnych form protestów politycznych i społecznych na czas po mistrzostwach. - powiedział prezydent.
- powiedział Komorowski.
Ocenił też, że byłaby konieczność kierowania sił porządkowych do innych wydarzeń niż związane z turniejem, np. zabezpieczenia manifestacji. Rozdzielenie sił porządkowych - ocenił prezydent - zmniejszyłoby bezpieczeństwo w całym kraju.
Prezydent powiedział, że podczas Euro, gdy uwaga opinii publicznej będzie zwrócona na turniej, tempo i ostrość życia politycznego ulegną obniżeniu, więc zapewne nie będzie nowych powodów do demonstrowania.
W tym kontekście prezydent nawiązał do blokady Sejmu, zorganizowanej w piątek przez NSZZ "Solidarność". Solidarność protestowała przeciwko zmianom w systemie emerytalnym. - powiedział prezydent.
Działania związkowców prezydent nazwał . - ocenił Komorowski.
Nawoływał też do szanowania polskiej demokracji, której przejawem jest swobodne funkcjonowanie parlamentu. - podkreślił prezydent. W tej sprawie opowiedział się za władzy wykonawczej.