Czy w Polsce istnieje lista osób, które "bardzo dużo mówią" i w związku z tym są zagrożone? - taką tezę stawia Jarosław Kaczyński. Szef PiS, komentując sprawę śmierci gen. Sławomira Petelickiego, powołał się na słowa "powszechnie znanej osoby", której nazwiska jednak nie ujawnił.
- mówił Jarosław Kaczyński, komentując sprawę śmierci generała Sławomira Petelickiego.
Szef PiS nie chciał ujawnić, o kogo chodzi, bo - jak tłumaczył - nie został upoważniony do podania nazwiska. Podkreślił jednak, że jest to osoba powszechnie znana. Miała ona wymienić gen. Petelickiego jako znajdującego się na . - dodał tajemniczo Jarosław Kaczyński.
Jak stwierdził, jest to w sprawie teorii o samobójstwie twórcy jednostki GROM. Podkreślił jednak, że zna w tej sprawie zbyt mało szczegółów, by zająć konkretne stanowisko.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane