Ten drugi aspekt budził ostatnio zarzuty podporządkowywania organów śledczych politykom. Pierwotnie projekt zmian przewidywał bowiem związanie prokuratora generalnego uchwałą Rady Ministrów. Ostatecznie nowela stanowi jedynie, że do końca każdego roku rząd ma wskazywać, jakie problemy przestępczości uznaje za kluczowe w nadchodzącym roku. Prokurator generalny w oparciu o ten dokument może – ale nie musi – wydawać wytyczne podległym mu prokuratorom. W corocznym sprawozdaniu odniesie się zaś do wytyczonych przez rząd kierunków, a sprawozdanie przedłoży Sejmowi. A do posłów należy decyzja, czy zechcą nad takim dokumentem debatować i czy wpiszą taką możliwość do regulaminu Sejmu.
Zgodnie z uzasadnieniem projektu chodzi głównie o .
– mówi wiceminister sprawiedliwości dr hab. Michał Królikowski. Krytyczny jest jednak karnista z Uniwersytetu Warszawskiego dr Marcin Warchoł.
– ostrzega dr Warchoł.
Wiceminister Królikowski podkreśla jednak, że przyznając władzy wykonawczej bardzo miękkie instrumentarium wpływu, projekt wzmacnia jednocześnie niezależność prokuratorów w ich codziennej działalności. Nowelizacja precyzuje bowiem, do czego mogą się odnosić zarządzenia, wytyczne i polecenia prokuratora nadrzędnego. Dwa pierwsze instrumenty dotyczyć mogą jedynie spraw organizacyjnych i metodyki pracy prokuratora podległego. Polecenia zaś będą mogły wymagać przeprowadzenia – nigdy jednak zaniechania – określonych dowodów w prowadzonym przez prokuratora postępowaniu, a także terminu, w jakim czynność ma być podjęta. Przy czym polecenia zawsze powinny być dokumentowane na piśmie i trafiać do akt sprawy.
Projekt przewiduje także utworzenie w Prokuraturze Generalnej Zgromadzenia ogólnego prokuratorów (będzie m.in. opiniować kandydatów na prokuratora generalnego i jego zastępców), a także likwidację – z początkiem 2014 roku – prokuratur wojskowych. Pracujący w nich śledczy zasilą jednostki prokuratury cywilnej.
Współpraca Anna Krzyżanowska