Ćwiąkalski uważa, że Donald Tusk nie powinien wypowiadać się na temat matki z Opola, która została zatrzymana przez policję wieczorem w związku z niespłaconym długiem. Dzieci kobiety musiały spędzić noc w pogotowiu opiekuńczym.
- twierdzi były minister sprawiedliwości. Dodaje, że w tej konkretnej sytuacji powinny zostać uruchomione mechanizmy, które mają eliminować tego rodzaju przypadki. Podkreśla jednak, że nie może być sytuacji, w której ktoś nie musi spłacać długów, bo ma dzieci. Z drugiej jednak strony - jak mówi - .
Były szef resortu sprawiedliwości odniósł się również do sprawy udostępnienia informacji na temat prywatnego życia Marty Kaczyńskiej. Prokurator z Sopotu ujawniła, że córka zmarłego pod Smoleńskiem prezydenta wystąpiła swego czasu do sądu z wnioskiem o zaprzeczenie ojcostwa swojego dziecka. - argumentuje Ćwiąkalski. I dodaje, że trudno mu uwierzyć, by za przeciekiem stał sędzia. Wskazał za urzędników niższego szczebla, np. pracujących w sekretariatach. Tłumaczy, że zdarza się, iż podobne informacje są sprzedawane.
- dodaje Ćwiąkalski.