Lider PJN Paweł Kowal powiedział podczas poniedziałkowego briefingu przed kancelarią premiera, że szef rządu przynajmniej kilka razy w swojej karierze obiecywał, że przygotuje taki projekt prawa, by załatwienie pracy po znajomości nie było już możliwe.
- mówił Kowal. -
Kowalowi podczas briefingu towarzyszył działacz PJN przebrany za wielkiego pluszowego królika, który - jak powiedział Kowal - jest symbolem panującego w kraju kolesiostwa.
- zapowiedział Kowal.
Oświadczył, że PJN wyśle premierowi memorandum ze swoimi propozycjami i jeśli szef rządu na nie nie zareaguje, to PJN zacznie zbierać podpisy pod własnym projektem ustawy w tej sprawie.
Zdaniem Kowala do ustawy o pracownikach samorządowych należy wprowadzić zakaz zatrudniania rodzin polityków, kary za załatwianie pracy, polegające na utracie pracy. Oprócz tego obie strony: ta, która załatwiała i ta, która przyjęła załatwianie powinny wpłacać równowartość trzymiesięcznej pensji na cele charytatywne w swoim regionie czy gminie. - zaznaczył Kowal.
Jak dodał, urzędom potrzebna jest . Biuletyn Informacji Publicznej powinien - zaznaczył Kowal - mieć obowiązek informowania o wszystkich konkursach i stanowiskach do obsadzenia.
Kowal uważa też, że jest skrócenie do dwóch kadencji możliwości sprawowania władzy prez burmistrzów, prezydentów i wójtów tak, by inni mogli wejść, tworzyć swój zespół. I- ocenił lider PJN.
Inny polityk PJN Paweł Poncyljusz przypomniał listę przygotowaną na początku listopada przez "Puls Biznesu", na której znaleźli się działacze PO i ich krewni, zasiadający w spółkach skarbu państwa. Według gazety przez ostatnie pięć lat otrzymali oni w ramach wynagrodzenia 200 mln zł. - oburzał się Poncyljusz.
Poncyljusz zaznaczył też, że "plaga kolesiostwa" dotyczy wszystkich partii. Zachęcał do obejrzenia strony internetowej www.poznajomosci.info, na której prezentowana jest , pokazująca, ilu działaczy danej partii zajmuje urzędnicze stanowiska.