To nie był żaden lapsus. Ksiądz arcybiskup Michalik naprawdę tak myślał i szczerze o tym powiedział - mówił Monice Olejnik Tomasz Nałęcz. Jeśli ktoś obarcza winą dziecko, że ono prowokuje pedofila, to jest kompletna kompromitacja, absolutny odjazd od rzeczywistości - tłumaczył w Radiu ZET prezydencki minister. Jego zdaniem, przewodniczący Episkopatu nie powinien udawać, że to przejęzyczenie.

>>>Senyszyn: Więźniowie mają właściwszy stosunek do pedofilów niż biskupi

Nałęcz rozumie jednak, dlaczego arcybiskup zachował się, jak się zachował. Prezydencki minister przypomina wcześniejsze decyzje i komentarze hierarchy - choćby sprawę skazanego za pedofilię księdza z Tylawy, gdy abp. Michalik stanął po stronie duchownego. Nałęcz liczy jednak, że wkrótce doczekamy się prawdziwych przeprosin. Wydaje mi się, że jeszcze doczekamy momentu, kiedy ksiądz arcybiskup Michalik dokona obrachunku swoich wypowiedzi i zachowań - stwierdził.