Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie tylko Warszawa, nie tylko PO. PiS też wzywał do bojkotu referendum

16 października 2013, 06:00
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Nie tylko Warszawa, nie tylko PO. PiS też wzywał do bojkotu referendum
Shutterstock
W referendalnych kampaniach politykom i samorządowcom brakuje żelaznej konsekwencji, bez względu na to, którą opcję reprezentują. PO raz nawołuje mieszkańców do oddania głosu, innym razem do bojkotu. A PiS raz broni standardów demokracji, innym razem samo je łamie. 

Platforma podeptała Konstytucję i zasady demokracji - grzmiał PiS po ogłoszeniu wstępnych wyników niedzielnego referendum w Warszawie. Padły zarzuty o stosowanie białoruskich standardów i zapowiedź wyciągania dalszych konsekwencji wobec władz PO. Wygląda jednak na to, że z tego samego "paragrafu” politycy PiS będą musieli pociągać do odpowiedzialności także swoich członków. 

- apelował w połowie sierpnia w czasie dożynek wójt Janowca pod Puławami, Tadeusz Kocoń. To postać PiS i samemu Jarosławowi Kaczyńskiemu bardzo dobrze znana. Prezes PiS dwukrotnie odwiedzał jego gminę w związku z powodziową tragedią z 2010 roku.

Do bojkotu referendum wzywał nie tylko sam Kocoń. W tym samym tonie bronił wójta jego partyjny kolega z PiS, Krzysztof Szulowski: cytuje przemówienie członka zarządu PiS powiatu puławskiego w czasie spotkania z mieszkańcami "Dziennik Wschodni". Sala ponoć zareagowała śmiechem. Ale zaraz podniosły się głosy sprzeciwu. Inicjatorzy referendum zarzucali obu panom łamanie świętych zasad demokracji.

O sprawie nie było jednak głośno, bo antyreferendalna kampania władz rozegrała się w niewielkiej miejscowości na Lubelszczyźnie i na czołówki ogólnopolskich mediów nie trafiła. Zwłaszcza, że mimo nawoływań do bojkotu, frekwencja dopisała. Wójt Janowca trzy tygodnie temu został odwołany.

Zupełnie inaczej było w Warszawie. Tutaj politycy PO z prezydentem i premierem na czele nawoływali warszawiaków, by do urn nie szli - bo to strata czasu i pieniędzy. Zwolennicy Hanny Gronkiewicz-Waltz tłumaczyli, że swoje niezadowolenie z rządów prezydent stolicy będzie przecież można już za rok okazać w czasie wyborów.

Co innego w Słupsku, gdzie rządzi kandydat lewicy. W tym samym czasie, gdy warszawskie koło partii wysyłało swoich członków na grzyby, w Słupsku przedstawiciele tej samej partii głosili skrajnie inne hasła.

- apeluje słupska Platforma. Do 27 października - kiedy to ma się odbyć referendum - przeciwnicy Macieja Kobylińskiego, reprezentującego SLD, będą na ulicach miasta gorąco namawiać mieszkańców do oddania głosu, podpierając się hasłami o obywatelskich przywilejach i zdobyczach demokracji.

Przykładów hipokryzji partii rządzącej jest więcej. W sąsiadującym z Warszawą Żyrardowie lokalni działacze partii Tuska stosują z kolei metody sprawdzone w stolicy.- tłumaczyła w RDC Julia Pitera. W Żyrardowie, gdzie od 2006 roku rządzi z ramienia PO Andrzej Wilk, wybory odbędą się w najbliższą niedzielę.

Ale nie tylko PiS i PO mają za uszami. We Włocławku reprezentujący prezydenta miasta Andrzeja Pałuckiego działacze SLD na oficjalnej stronie piszą: Do referendum we Włocławku pozostały niecałe dwa tygodnie.

Podobna odezwa burmistrza Ornety, Ireneusza Popiela (bezpartyjny), zaprowadziła przed sąd. Przed wrześniowym referendum Sąd Okręgowy w Olsztynie zakazał mu rozpowszechniania ulotki "Nie idź na referendum" wzywającej do bojkotu. Sąd burmistrzowi paluszkiem pogroził, ale on sam stanowisko zachował. Do urn w Ornecie poszła zaledwie garstka mieszkańców.

Podobne przykłady można by mnożyć. Urzędujący włodarze bez względu na to, jakie barwy polityczne noszą, w walce o stołek nie cofną się przed niczym. Ich partyjni wodzowie przymykają na to oko. A potem płaczą, że obywateli mamy leniwych, demokracją znudzonych, którzy zamiast ruszyć się z fotela i iść na wybory, wolą głosować w domowym zaciszu. Pilotem od telewizora...

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj