To przeciwnicy Grzegorza Schetyny posługiwali się tą metodą, niegodną rywalizacji, więc jeśliby rozpatrywać to w kategorii ofiara i zwycięzca, no to ofiarą tej metody padł Schetyna - mówił w rozmowie z Moniką Olejnik prezydencki doradca, Tomasz Nałęcz. Jeśliby rozpatrywać to w kontekście przyszłego rozdania w Platformie to raczej jakieś zadośćuczynienia powinno go za to spotkać, nie kara - zauważył gość Radia ZET. Polityk uważa też, że Schetyna nie zostanie wyrzucony z PO, bo byłoby to zbyt mocne osłabienie partii przed wyborami.

 Liczy się każda szabla i każdy oddział. Donald Tusk to zbyt sprawny i zbyt mądry polityk, żeby w obliczu takich wojen mógł pozwolić sobie na uszczuplenie wojska - stwierdził. Nie sądzę, żeby nastąpiła rozprawa ze Schetyną. Tych ludzi zabraknie w kampaniach i zamiast Austerlitz i Jeny może być Waterloo. Nie sądzę, żeby tak rozważny polityk jak Tusk zdecydował się na uszczuplenie armii w obliczu czterech kampanii wyborczych - dodał Nałęcz.