Stracił stanowisko marszałka Podkarpacia, prokuratura postawiła mu dziesięć zarzutów. Nie kończy jednak kariery politycznej. Mirosław Karapyta chce wstąpić do SLD. A Sojusz nie mówi "nie".
Mirosław Karapyta, były działacz PSL i marszałek województwa podkarpackiego, nie poddaje si. Mimo 10 prokuratorskich zarzutów - m.in gwałtu, korupcji i oszustw - postanowił wrócić do gry i wstąpić do SLD. - mówią "Gazecie Wyborczej" politycy Sojuszu i nie wykluczą, że władze wojewódzkie zdecydują się na przyjęcie Karapyty.
Uważają też, że zarzuty są wyssane z palca. - tłumaczy "Gazecie Wyborczej" Bronisław Tofil, szef klubu SLD w podkarpackim Sejmiku.
Co na plany lewicy mówi PO? T - stwierdza Sławomir Miklicz, szef klubu PO. Dodaje też, że wiedza Karapyty o działalności samorządowej jest bezcenna i nie można jej zignorować.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Zobacz
|