Janusz Piechociński dziękował eurodeputowanym PSL za dobrą pracę i wzywał do jedności. Jego przemówienie wielokrotnie przerywały oklaski. Wicepremier podkreślał, że ta cecha wyróżnia ludowców wśród innych partii. Cytował przy tym Ignacego Krasickiego.
- pytał retorycznie Piechociński. - mówił. Zapewniał, że Stronnictwo nie zrzuca z siebie odpowiedzialności za ostatnie 25 lat i konsekwentnie, wszędzie gdzie jest: w samorządzie, rządzie, parlamencie mówi: .
Prezes PSL podkreślił też, że politycy ludowi są wierni stronom, z których pochodzą. Wskazywał, że inaczej niż w innych partiach odzwierciedlają to listy wyborcze. Apelował do innych ugrupowań, by zrobiły rachunek sumienia z tego, jak zachowywali się ich eurodeputowani. Zauważył, że wielu obecnych posłów do Parlamentu Europejskiego traci miejsce na listach, startuje z innych partii albo z innych okręgów.
- grzmiał Piechociński.
PSL ma obecnie w Parlamencie Europejskim czteroosobową reprezentację.