- przekonuje Jarosław Kaczyński w rozmowie z portalem wpolityce.pl.
Na pytanie, czy na stanowisku prezydenta widziałby Martę Kaczyńską, córkę zmarłej tragicznie pary prezydenckiej, prezes PiS odpowiada:
Martę pamiętam od dzieciństwa i to uczucie jest specyficzne, patrzę na nią jako bratanicę, a nie polityka. Inne jest spojrzenie stryja, a inne bezstronnego obserwatora sceny politycznej. Gdyby pan zapytał, czy życzyłbym, by Marta została pierwszą polską kobietą-prezydent, to bez wahania odpowiedziałbym, że tak. Czy w tym życiu, czy gdy już będę patrzył z góry… Jednak prezydentura na dziś to sprawa dla nieco starszych osób.
Odnosi się również do wrzawy, jaka wybuchła wśród komentatorów sceny politycznej, gdy w innym wywiadzie porównał Polskę do Turcji.
- wyjaśnia Kaczyński. - - dodaje i zapewnia:
Nie będę sułtanem, na Twitterze będzie można spokojnie pisać, a kebaby na pewno nie będą obowiązkowe. (śmiech) Czy będą jedzone? To zależy od konsumentów… A poważnie mówiąc - polska demokracja nie tylko nie zostanie osłabiona, ale będzie zdecydowanie bardzo mocno wzmocniona. Będziemy jednak dążyli do tego, by Polska - tak jak Turcja - dążyła do tego, by być mocnym, liczonym się w Europie i na świecie państwem.