- ocenia w rozmowie z "Polską the Times" Marta Kaczyńska. - mówi. Uważa też, że za całą aferą stoi wojna w "obozie władzy".
Córka Lecha Kaczyńskiego nie wierzy, by za nagraniami stał Marek Falenta. - sugeruje. Powołuje się też na plotki ze sceny politycznej, które wskazują na rolę polityków PO w aferze. - stwierdza.
Przyznaje też, że PO nie chce oddać władzy, a PSL nie chce przedterminowych wyborów, więc koalicja będzie trwać u władzy. Jednocześnie odrzuca jednak tezę, że afera pokazała kryzys całej klasy politycznej, bo PiS nie jest w sprawę zamieszany.
Zdaniem Marty Kaczyńskiej, partia jej stryja, może przejąć władzę w Polsce, pod warunkiem, że wybory będą uczciwe. - stwierdza. - oburza się bratanica szefa PiS.
Jej zdaniem do przejęcia władzy w Polsce potrzebne jest też zjednoczenie prawicy. - mówi. Jednocześnie wyklucza jednak koalicję PiS z Januszem Korwin-Mikkem. - ocenia.
Czy córka Lecha Kaczyńskiego stanie się ikoną zjednoczonej prawicy? Kobieta wyklucza ten pomysł. - zauważa.