Jednym z problemów omawianych podczas rozmów były rekompensaty dla producentów poszkodowanych przez rosyjskie embargo. Minister podkreślał, że w tej kwestii wciąż do wykorzystania jest unijna rezerwa na sytuacje kryzysowe w rolnictwie.
- powiedział Marek Sawicki. Wyjaśnił, że środki te są "na pierwsze dwa miesiące funkcjonowania tego mechanizmu" i w niczym nie naruszają budżetu rezerwy w wysokości 400 milionów euro, "która może być w każdym momencie użyta do dalszych działań stabilizujących".
Minister dodał, że rolnicy mogą już składać wnioski o wsparcie do Agencji Rynku Rolnego.
- powiedział Marek Sawicki.
Wsparcie ogłoszone przez Komisję Europejską w poniedziałek skierowane jest do producentów między innymi ogórków, pomidorów, papryki, marchwi, kalafiora, białej kapusty czy jabłek. Unijne fundusze będą przeznaczone na wycofanie produktów z rynku, głównie w celu bezpłatnej dystrybucji, a także na rekompensaty za zaniechanie zbiorów lub wczesne zbiory.
Decyzja ta ma obowiązywać od 18 sierpnia, co - według ministra Sawickiego - jest nie do przyjęcia dla Polski. Warszawa chce bowiem, by fundusze przysługiwały od 1 sierpnia, czyli od dnia, w którym Rosja wprowadziła zakaz importu niektórych owoców i warzyw z naszego kraju.
CZYTAJ WIĘCEJ: Sawicki idzie za ciosem. Jedzie dogadywać się na Białoruś >>>