Autorami "Obywatelskiego zrywu" są politycy Nowoczesnej. Film dokumentuje dziewięć miesięcy działań opozycji na rzecz niezależności Trybunału Konstytucyjnego - w Sejmie i na marszach organizowanych wspólnie z Komitetem Obrony Demokracji - 12 grudnia zeszłego roku, a także tegorocznych 12 marca, 7 maja i 4 czerwca. Nawiązuje też do przypadającej w środę 36. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych.
Po emisji filmu, która odbyła się w jednym z warszawskich kin, Kijowski mówił, że obecnie potrzebny jest "drugi etap obywatelskiego, spontanicznego zrywu". powiedział lider KOD. dodał.
Zaproponował tworzenie instytucji obywatelskich, kulturalnych, które - jak mówił -
Szef Nowoczesnej Ryszard Petru przekonywał, że rolą opozycji w parlamencie jest dodał.
Do pracy nad tworzeniem alternatywy dla PiS zachęcała też Barbara Nowacka. powiedziała szefowa Inicjatywy Polska.
Jeden z twórców filmu, Paweł Rabiej z zarządu Nowoczesnej podkreślił w rozmowie z PAP, że film ma dwa cele. Pierwszy z nich to - jak mówił Rabiej -
W filmie dokumentalnym wystąpili m.in. Kijowski, Petru, Nowacka oraz wicemarszałek Sejmu z PO Małgorzata Kidawa-Błońska. W filmie oddano też hołd twórcom Solidarności, m.in. Lechowi Wałęsie.
W pokazie filmu wzięli udział głównie politycy Nowoczesnej - m.in. dwie wiceprzewodniczące ugrupowania: Katarzyna Lubnauer i Joanna Schmidt, rzeczniczka partii Kamila Gasiuk-Pihowicz, a także usunięty niedawno z PO poseł Jacek Protasiewicz.