Dziennik Gazeta Prawana logo

Marsz poparcia dla prezydent Łodzi. "Naszej Hanki nie oddamy"

26 listopada 2016, 16:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marsz poparcia dla prezydent Łodzi
Marsz poparcia dla prezydent Łodzi/Agencja Gazeta
Ulicą Piotrkowską w Łodzi przeszedł w sobotę marsz poparcia dla prezydent miasta Hanny Zdanowskiej, której gorzowska prokuratura postawiła zarzuty związane z poświadczeniem nieprawdy w dokumentach w celu uzyskania kredytów. Uczestniczyła w nim również prezydent Zdanowska.

Marsz zorganizowano w ramach trwającej od tygodnia akcji "#Murem za Hanką". W jej ramach na portalach społecznościowych mieszkańcy Łodzi wyrażają poparcie dla Hanny Zdanowskiej po przedstawieniu jej 18 listopada br. zarzutów przez prokuraturę w Gorzowie Wlkp. Dotyczą one poświadczenia nieprawdy w dokumentach w celu uzyskania kredytów.

Wśród uczestniczących w marszu mieszkańców Łodzi i regionu byli m.in. posłowie Platformy Obywatelskiej - Iwona Śledzińska-Katarasińska, Cezary Grabarczyk, Małgorzata Niemczyk oraz marszałek woj. łódzkiego Witold Stępień. W marszu, który z Placu Wolności przeszedł ulicą Piotrkowską na Pasaż Schillera uczestniczyła również prezydent Zdanowska.

- mówiła do zgromadzonych prezydent Łodzi.

Dodała, że zrobi wszystko, by marzenia o życiu w pięknym mieście powoli się spełniały. - podkreśliła.

W czasie przemarszu organizatorzy zwracali uwagę, że . Uczestnicy trzymali w rękach transparenty i balony w żółto-czerwonych barwach Łodzi z napisem "murem za Hanką"; wznosili także okrzyki, m.in." "jesteśmy z tobą", "Łódź jest za Hanką", "Łódź jest nasza", "naszej Hanki nie oddamy". W czasie manifestacji policja nie odnotowała żadnych incydentów.

Śledztwo ws. Zdanowskiej prowadzone było wcześniej przez Centralne Biuro Śledcze Policji. Sprawa dotyczy lat 2008 i 2009, i nie ma związku z działalnością Zdanowskiej jako prezydenta Łodzi. W trakcie przesłuchania w prokuratorze w Gorzowie Wlkp. Zdanowska nie przyznała się do zarzutów i odmówiła wyjaśnień. W wydanym oświadczeniu określiła je jako "bezzasadne". Zgodnie z przedstawionymi zarzutami grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj