Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska winna poświadczenia nieprawdy. Zapowiada jednak swój start w wyborach samorządowych

12 marca 2018, 17:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska
Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska/PAP
Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska uznana w poniedziałek winną przez sąd poświadczenia nieprawdy w dokumentach w celu uzyskania kredytu przez jej partnera Włodzimierza G. zapowiedziała swój start w wyborach samorządowych. "Nie czuję się winna" - podkreśliła.

W poniedziałek przed łódzkim sądem zakończył się proces prezydent Zdanowskiej, która była oskarżona o poświadczenie nieprawdy w dokumentach, dzięki którym jej partner Włodzimierz G. otrzymał w 2008 r. 200 tys. zł kredytu. Sąd uznał, że prezydent Łodzi jest winna zarzucanego jej czynu, wymierzając jej karę 20 tys. zł grzywny.

- powiedziała Zdanowska po opuszczeniu sądu. Jak dodała, chce zawsze mówić prawdę, ale nie zawsze prawda jest w cenie.

Zapowiedziała swój start w jesiennych wyborach samorządowych na trzecią kadencję prezydent Łodzi.

– zaznaczyła.

Na swoim profilu na Twitterze wyjaśniła, iż "decyzja sądu oznacza, że mogę startować w wyborach samorządowych". napisała.

Obrońca Zdanowskiej mec. Bartosz Tiutiunik przyznał, że jest ekspertem od prawa karnego, ale w jego opinii zgodnie z Kodeksem wyborczym, pozbawionym prawa wyborczego jest ten, kto jest prawomocnie skazanym za przestępstwo ścigane z urzędu bądź przestępstwo karno-skarbowe na karę pozbawienia wolności. powiedział.

Prowadząca śledztwo Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim zarzuciła Zdanowskiej, iż w grudniu 2008 r. miała pomóc przygotować poświadczające nieprawdę dokumenty swojemu partnerowi Włodzimierzowi G. Na ich podstawie mężczyzna uzyskał kredyt w wysokości 200 tys. zł na zakup mieszkania w Łodzi od swojej partnerki. Jednym z dokumentów było poświadczenie przez Zdanowską, że otrzymała od G. 50 tys. zł tytułem zaliczki. Miał to być wkład własny, warunkujący przyznanie kredytu. Zdaniem śledczych, oskarżona nigdy tych pieniędzy nie dostała.

Zarzuty wobec Zdanowskiej nie były związane z pełnioną przez nią funkcją prezydenta miasta. Oskarżona prosiła media o podawanie jej pełnego imienia i nazwiska oraz wizerunku.

Włodzimierz G. również został uznany za winnego. Skazano go na 25 tys. zł grzywny.

Wyrok jest nieprawomocny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj