Joanna Scheuring-Wielgus chciała nagrać komentarz do materiału "Wiadomości" o organizacjach pozarządowych. Reporterka Ewa Bugała odmówiła, o czym posłanka Nowoczesnej poinformowała w mediach społecznościowych. Całą sytuację nagrała – materiał dostępny m.in. na Twitterze trwa 1 minutę i 2 sekundy.
Redaktor Ewa Bugała zwykle nagrywa nas, dziś my nagraliśmy ją. Prawda czasem boli.@WiadomosciTVP pic.twitter.com/zcbNUc1UG1
— J. Scheuring-Wielgus (@JoankaSW) 30 listopada 2016
– tłumaczy w rozmowie z dziennik.pl Joanna Scheuring-Wielgus
Posłanka Nowoczesnej przyznaje przy tym, że już wcześniej chciała podejść do dziennikarzy TVP. Bezpośrednim impulsem stał się fakt, że Ewa Bugała pojawiła się w Sejmie – z reguły jej tam nie ma – i wraz operatorem nagrywała blok głosowań w Sejmie – trwał około dwóch godzin.
– dopowiada. Do rozmowy jednak nie doszło, bo Ewa Bugała nie była nią zainteresowana.
-– podkreśla.
Przeprosiny
Decyzję o akcji posłanka Nowoczesnej skonsultowała na szybko z kolegami z klubu, a mimo to Paweł Rabiej, rzecznik Nowoczesnej skomentował potem: -
– tłumaczy dziś Scheuring-Wielgus.
Zapewnia wielokrotnie, że klub podziela jej opinię. - podkreśla.
Weterynarz
W konflikt między posłanką Nowoczesnej a dziennikarką "Wiadomości" zaangażowała się też Krystyna Pawłowicz. Posłanka PiS w mocnych słowach skomentowała zachowanie sejmowej koleżanki.
– napisała na Facebooku.
Scheuring-Wielgus:
Sprostowanie
Scheuring-Wielgus materiał Ewy Bugały widziała potem w Telewizji Publicznej. Robiono jej wtedy make-up przed wejściem do programu "Minęła 20-ta". W materiale "Wiadomości" można m.in. usłyszeć, że posłanka Nowoczesnej "przypuściła atak", "zablokowała wyjście", "w teatralny sposób wywiera presję na dziennikarza".
- – komentuje Scheuring-Wielgus.
Zapewnia też, że gdyby takie materiały tworzyła telewizja prywatna, to nigdy nie podeszłaby do dziennikarza i nie ośmieliła się zaproponować nagrania rozmowy. –zastrzega.
Dlatego teraz zamierza wystąpić ze sprostowaniem do redakcji "Wiadomości". Niewykluczone też, że zwróci się do Rady Etyki Mediów – decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.