Dziennik Gazeta Prawana logo

"Klub stanąłby za mną murem". Afera z Scheuring-Wielgus i reporterką "Wiadomości"

1 grudnia 2016, 15:55
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Joanna Scheuring-Wielgus
Joanna Scheuring-Wielgus /Agencja Gazeta
"Zrobiłabym to jeszcze raz" – tak Joanna Scheuring-Wielgus z Nowoczesnej komentuje zamieszanie wokół próby rozmowy z reporterką "Wiadomości" i materiałem wyemitowanym potem przez Telewizję Polską. Zamierza też wystąpić ze sprostowaniem, dowiedział się dziennik.pl.

Joanna Scheuring-Wielgus chciała nagrać komentarz do materiału "Wiadomości" o organizacjach pozarządowych. Reporterka Ewa Bugała odmówiła, o czym posłanka Nowoczesnej poinformowała w mediach społecznościowych. Całą sytuację nagrała – materiał dostępny m.in. na Twitterze trwa 1 minutę i 2 sekundy.

Redaktor Ewa Bugała zwykle nagrywa nas, dziś my nagraliśmy ją. Prawda czasem boli.@WiadomosciTVP pic.twitter.com/zcbNUc1UG1

J. Scheuring-Wielgus (@JoankaSW) 30 listopada 2016

– tłumaczy w rozmowie z dziennik.pl Joanna Scheuring-Wielgus

Posłanka Nowoczesnej przyznaje przy tym, że już wcześniej chciała podejść do dziennikarzy TVP. Bezpośrednim impulsem stał się fakt, że Ewa Bugała pojawiła się w Sejmie – z reguły jej tam nie ma – i wraz operatorem nagrywała blok głosowań w Sejmie – trwał około dwóch godzin.

– dopowiada. Do rozmowy jednak nie doszło, bo Ewa Bugała nie była nią zainteresowana.

-– podkreśla.

Przeprosiny

Decyzję o akcji posłanka Nowoczesnej skonsultowała na szybko z kolegami z klubu, a mimo to Paweł Rabiej, rzecznik Nowoczesnej skomentował potem: -

– tłumaczy dziś Scheuring-Wielgus.

Zapewnia wielokrotnie, że klub podziela jej opinię. - podkreśla.

Weterynarz

W konflikt między posłanką Nowoczesnej a dziennikarką "Wiadomości" zaangażowała się też Krystyna Pawłowicz. Posłanka PiS w mocnych słowach skomentowała zachowanie sejmowej koleżanki.

– napisała na Facebooku.

Scheuring-Wielgus:

Sprostowanie

Scheuring-Wielgus materiał Ewy Bugały widziała potem w Telewizji Publicznej. Robiono jej wtedy make-up przed wejściem do programu "Minęła 20-ta". W materiale "Wiadomości" można m.in. usłyszeć, że posłanka Nowoczesnej "przypuściła atak", "zablokowała wyjście", "w teatralny sposób wywiera presję na dziennikarza". 

- – komentuje Scheuring-Wielgus. 

Zapewnia też, że gdyby takie materiały tworzyła telewizja prywatna, to nigdy nie podeszłaby do dziennikarza i nie ośmieliła się zaproponować nagrania rozmowy. –zastrzega. 

Dlatego teraz zamierza wystąpić ze sprostowaniem do redakcji "Wiadomości". Niewykluczone też, że zwróci się do Rady Etyki Mediów – decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj