Dziennik Gazeta Prawana logo

PO: Macierewicz broniąc Misiewicza, straszy wolne media. To skandal i paranoja

7 lutego 2017, 11:34
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Antoni Macierewicz
Antoni Macierewicz/Agencja Gazeta
Szef MON Antoni Macierewicz straszy wolne media dla obrony Bartłomieja Misiewicza, to przekroczenie kolejnych granic; to skandal, paranoja i dowód na to, że mamy chore państwo - stwierdzili we wtorek politycy PO. Zadeklarowali, że Platforma będzie walczyła o wolność słowa.

Mariusz Witczak (PO) powiedział na konferencji prasowej w Sejmie, że Macierewicz przekroczył kolejne granice dla obrony Bartłomieja Misiewicza, ponieważ Szef MON Antoni Macierewicz zapowiedział w poniedziałek, że skieruje do prokuratury wnioski o wyjaśnienie działań "noszących znamiona przestępstwa" wobec szefa gabinetu politycznego i rzecznika prasowego MON Bartłomieja Misiewicza.

- powiedział Witczak. Zadeklarował, że Platforma

Poseł PO zaapelował do mediów, aby się nie bały. - powiedział.

Poseł PO Andrzej Halicki ocenił, że - powiedział. Jak dodał, "donos" Macierewicza do prokuratury jest skandalem.- podkreślił Halicki.

Witczak ocenił, że Macierewicz ma "potężną" pozycję w Prawie i Sprawiedliwości i w państwie.- stwierdził." - powiedział Witczak.

W sobotę nazwisko Misiewicza zniknęło ze strony internetowej MON, zarówno z zakładki dotyczącej kierownictwa resortu, jak i rzecznika prasowego. Tego dnia MON poinformowało na Twitterze, że Misiewicz przebywa na urlopie. Sam rzecznik MON powiedział PAP, że wróci z urlopu "za kilkanaście dni".

W mediach pojawiła się w poniedziałek informacja, że Misiewicz definitywnie odchodzi z resortu. MON ją zdementowało. Szef MON odnosząc się w poniedziałek do doniesień medialnych powiedział, że Misiewicz jest pracownikiem MON i wykorzystuje urlop. Dodał, że jego obowiązki jako rzecznika przejęło biuro prasowe, a jako szefa gabinetu politycznego - Krzysztof Łączyński. Macierewicz zapowiedział skierowanie do prokuratury zawiadomienia ws. działań na szkodę MON m.in. w związku z rozpowszechnianiem nieprawdy.

- powiedział szef MON.

Wyjaśnił, że chodzi m.in. o sfałszowanie konta urzędnika na portalu społecznościowym i .

MON w przekazanym PAP komunikacie podało, że przestępstwa miały polegać na zamieszczaniu fałszywych informacji, w tym na celowo spreparowanym koncie Misiewicza w jednym z portali społecznościowych, podżeganiu do popełnienia przestępstwa polegającego na "publicznym formułowaniu fałszywych oskarżeń o popełnienie czynów zabronionych przez osobę posiadającą status osoby publicznej, czemu celowo nadano charakter świadectwa osoby rzekomo biorącej udział w wydarzeniach, które w rzeczywistości nie miały miejsca", a także na publicznym pomawianiu Misiewicza o działania przestępcze.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj