Kosiniak-Kamysz, który brał udział w posiedzeniu zarządu wojewódzkiego PSL w Olsztynie podkreślił, że cel, jaki stawia sobie Stronnictwo w wyborach samorządowych, to powtórzenie wyniku wyborów z 2014 roku i umocnienie swojej pozycji na poziomie regionalnym.
Jak zauważył PiS zapowiadając zmiany w ordynacji wyborczej przewidujące ograniczenie sprawowania mandatów do dwóch kadencji dla prezydentów miast, burmistrzów i wójtów stosuje "grę nie fair-play".
podkreślił Kosiniak-Kamysz. Dodał, że "to suweren powinien decydować, kto jest jego gospodarzem i kto się sprawdza".
- podkreślił lider PSL.
Jednocześnie zauważył, że PSL w samorządzie, gdzie się decydują sprawy najbliższe mieszkańcom, na 16 województw rządzi w 15. zaznaczył lider PSL.
Ocenił, że "PiS poprzez zapowiedzi o ograniczeniu kadencyjności nie chce na pewno polepszenia bytu małych ojczyzn". zaznaczył Kosiniak-Kamysz.
Przypomniał, że w poniedziałek na kongresie samorządności w Krakowie Stronnictwo przedstawiło główne postulaty dotyczące samorządów. Chodzi o wprowadzenie budżetów obywatelskich na poziomie powiatów i województwa, likwidację funkcji wojewody, zapisania w konstytucji szczebli samorządowych, jakimi są powiaty i województwa oraz zapowiedź nowej ustawy o finansowaniu samorządów i dekoncentracji administracji publicznej i przenoszenia siedzib różnych instytucji poza stolicę.
Kosiniak-Kamysz ocenił też, że decyzja o powołaniu Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa, który od 1 września zastąpi likwidowane: Agencję Rynku Rolnego oraz Agencję Nieruchomości Rolnych jest niepotrzebna.
- Zmiana tabliczek nie przysporzy większych dopłat unijnych, domagamy się sprawozdanie od ministra rolnictwa, ile razy wystąpił do Unii Europejskiej z wnioskiem o podwojenie dopłat, jakie działania podjął w sprawie ASF i ptasiej grypy, jakie będą wypłacone odszkodowania za zablokowany handel z Rosją? Chcemy zniesienia embarga na polskie produkty do Rosji - podkreślił lider PSL.