głosi uchwała SN.
wskazał ponadto SN w tej uchwale.
Sędzia Sądu Najwyższego Jarosław Matras, uzasadniając odpowiedź na pytanie prawne, stwierdził, że akt łaski nie jest okolicznością, której nie można kwestionować w kasacji. Zdaniem SN w określonych przypadkach możliwe jest wniesienie kasacji na niekorzyść oskarżonych, nawet jeśli zostało zastosowane prawo łaski.
Przewodniczący składu orzekającego sędzia SN Jarosław Matras w pierwszej części uzasadnienia uchwały skupił się na art. 529 Kodeksu postępowania karnego. Mówi on, że wniesieniu i rozpoznaniu kasacji na korzyść oskarżonego nie stoi na przeszkodzie wykonanie kary, zatarcie skazania, akt łaski ani też okoliczność wyłączająca ściganie lub uzasadniająca zawieszenie postępowania.
- - powiedział Matras.
Argumentował, że istnieją sytuacje, gdy na etapie prawomocnego orzeczenia sądu dojdzie do zastosowania którejś przesłanek z art. 529 Kpk i dojdzie do umorzenia postępowania. - - powiedział sędzia. Stąd wniosek, że art. 529 Kpk stanowi blokadę dla wnoszenia i rozpoznawania kasacji na niekorzyść oskarżonego, .
- - powiedział Matras.
Akt łaski - podkreślił sędzia - jest od strony formalnej tak samo ujęty w art. 529 Kpk jak pozostałe przesłanki. - - podkreślił sędzia.
- zaznaczył w uzasadnieniu uchwały sędzia SN Jarosław Matras.
Jak podkreślił prezydent nie może wkroczyć w obszar wymiaru sprawiedliwości, bo
Wskazał, że SN zastanawiał się, czy można wydać akt łaski wobec osoby, której prawo gwarantuje status osoby niewinnej. - powiedział sędzia Matras.
- podkreślił sędzia Matras. Dodał, że wymiar sprawiedliwości jest bowiem
Sędzia SN Jarosław Matras, uzasadniając odpowiedź na pytanie prawne, związane z ułaskawieniem w 2015 r. przez prezydenta Andrzeja Dudę Mariusza Kamińskiego i innych b. szefów CBA, część argumentacji poświęcił na rozważania, jak od strony procesowej rozumieć podpisany przez prezydenta akt łaski.
– argumentował sędzia.
Art. 178 ust. 1 konstytucji mówi, że sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko konstytucji oraz ustawom.- tłumaczył sędzia.
- argumentował Matras - - zakończył uzasadnienie uchwały sędzia Matras.
"Aktu łaski prezydenta nie ma"
– powiedział rzecznik SN sędzia Michał Laskowski. Jego zdaniem, ich proces wróci do etapu odwoławczego od skazującego wyroku sądu I instancji. Laskowski nazwał uchwałę "odważną". Powiedział, że wiąże ona skład trzech sędziów SN, którzy badają kasacje na niekorzyść całej czwórki. "Wydaje mi się, że sąd je uwzględni" - dodał.
Pytany, czy oznacza to, że cała sprawa wróci do etapu, w którym została "przerwana" aktem łaski, czyli do Sądu Okręgowego w Warszawie, sędzia Laskowski odparł: . Obrońcy Mariusza Kamińskiego i pozostałych opuścili SN bez wypowiedzi dla mediów.
Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych (m.in. rodziny Andrzeja Leppera) mec. Ryszard Lubas mówił, że przypuszcza, iż sprawa trafi do ponownego rozpoznania w Sądzie Okręgowym w Warszawie, gdyż skarżył on właśnie wyrok SO o umorzeniu sprawy wobec aktu łaski. - powiedział adwokat.
Podkreślił, że uznani za winnych w I instancji "nadal korzystają z domniemania niewinności i mają pełne możliwości obrony przed sądem II instancji". Przypomniał, że odwołali się oni do SO od wyroku I instacji (wtedy zostali ułaskawieni - PAP).
Pierwsza taka sprawa
Istotą pytania była kwestia, czy na mocy art. 139 konstytucji o prawie łaski prezydent RP może ułaskawiać także osoby skazane nieprawomocnie, a jeżeli nie - czy SN może badać kasacje na niekorzyść takich osób.
Pytanie - zadane w lutym przez trzech sędziów SN, badających kasacje złożone na niekorzyść całej czwórki przez pełnomocników oskarżycieli posiłkowych - brzmiało: czy art. 139 konstytucji obejmuje też normę kompetencyjną do "abolicji indywidualnej" (odstąpienia od ścigania danej osoby - PAP). - głosi pytanie.
Prok. Zbigniew Siejbik mówił przed SN, że prezydent ma prawo do "abolicji indywidualnej", wobec czego wniósł o nieudzielenie odpowiedzi na drugie pytanie. Powiedział, że nie można stosować interpretacji rozszerzającej art. 139 konstytucji. „Nie można w sposób domniemany ograniczać prawa prezydenta” - mówił, wskazując że nie ma orzecznictwa sądów ani Trybunału Konstytucyjnego w całej kwestii. Według prokuratora, sprawa wkracza w domenę konstytucyjną, a nie dotyczy tylko prawa karnego.
Jeden z obrońców ze sprawy Kamińskiego mec. Michał Zuchmantowicz wniósł by SN odmówił odpowiedzi na pytanie, a gdyby jednak miał odpowiedzieć, to adwokat poparł stanowisko prokuratury. Adwokat dowodził, że SN nie może badać kasacji na niekorzyść osób ułaskawionych - jak jest w tym przypadku - wobec czego poszerzony skład SN nie powinien w ogóle się wypowiadać co do tego pytania prawnego.
Także inny obrońca Kamińskiego mec. Andrzej Wąsowski oświadczył, że SN powinien odmówić uchwały. Takie wnioski złożyli też pozostali obrońcy pozostałych oskarżonych w tamtym procesie.
Obrońcy podkreślali, że SN nie może rozstrzygać kolizji norm konstytucyjnych. Dowodzili, że wydając decyzję o ułaskawieniu, prezydent nie uczestniczy w wymiarze sprawiedliwości i nie stwierdza winy czy braku winy danej osoby. Przypominali, że konstytucja zabrania prezydentowi ułaskawiania jedynie osób skazanych przez Trybunał Stanu. podkreślali obrońcy.
Jeden z obrońców pozostałych oskarżonych wniósł by SN udzielił odpowiedzi, że prezydent może stosować "abolicję indywidualną".
Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych (m.in. rodziny Andrzeja Leppera) mec. Ryszard Lubas mówił, że prezydent nie ma prawa do "abolicji indywidualnej".ironizował adwokat.
Pełnomocnik Andrzeja K. (jednego z oskarżonych o płatną protekcję przy „odrolnieniu” ziemi podczas afery gruntowej - PAP) mówił, że w polskim prawie nie istnieje instytucja „osoby nieprawomocnie winnej”. Wniósł o uznanie, że prezydentowi nie przysługuje prawo „abolicji indywidualnej”, a takie ułaskawienie nie ma znaczenia dla dalszego toku postępowania karnego.
Za co sazany został Mariusz Kamiński?
W marcu 2015 r. Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał w I instancji Mariusza Kamińskiego (b. szefa CBA, obecnie ministra koordynatora służb specjalnych) i Macieja Wąsika (zastępcę Kamińskiego w CBA; obecnie zastępcę ministra) na trzy lata więzienia, m.in. za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA. Na kary po dwa i pół roku skazano dwóch innych b. członków kierownictwa CBA.
Skazani odwołali się. Zanim sąd zbadał ich apelację, w listopadzie 2015 r. prezydent Duda ułaskawił ich, umarzając postępowanie sądowe. - - mówił prezydent (PRZYPOMNIJ SOBIE TĘ WYPOWIEDŹ >>>)
Był to precedens - nigdy wcześniej prezydent nie ułaskawił nikogo przed prawomocnym wyrokiem sądu. "Prezydent Rzeczypospolitej stosuje prawo łaski. Prawa łaski nie stosuje się do osób skazanych przez Trybunał Stanu" - głosi art. 139 konstytucji.