Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) opublikowało dziś projekt rządowej uchwały, która da Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu (CBA) zielone światło do dalszych działań w okresie 2018-2019.
Zdaniem CBA obszary najbardziej zagrożone korupcją to m.in.: modernizacja i rozbudowa infrastruktury (np. manipulowanie specyfikacją istotnych warunków zamówienia przy przetargach), informatyzacja administracji publicznej (niejasne kryteria wyboru firm), obronność (zagrożenie wynikające z ograniczonej jawności postępowań przetargowych), ochrona zdrowia (np. kontraktacja usług medycznych, refundacja leków) czy wydawanie środków unijnych.
Katalog tych zagrożeń pozostaje więc praktycznie niezmienny od lat. Jednak z dokumentów wyczytać można również, jakie główne cele stawia przed sobą zarówno rząd, jak i CBA na kolejne dwa lata.
wynika z dokumentów CBA.
Już sam kierunek działań, nakreślony zresztą dość ogólnikowo, niepokoi przedstawicieli opozycji. - - twierdzi poseł PSL Piotr Zgorzelski. - - przypomina Piotr Zgorzelski.
Przedstawiciele PiS odbijają piłeczkę wskazując, że opozycja sama ma problemy z finansowaniem swoich kampanii wyborczych. We wrześniu ubiegłego roku Sąd Najwyższy podtrzymał decyzję Państwowej Komisji Wyborczej, która odrzuciła sprawozdania finansowe partii Razem i Nowoczesnej. Oba ugrupowania niezgodnie z przepisami przelały pieniądze z rachunku partii bezpośrednio na konto komitetu wyborczego. A zgodnie z Kodeksem wyborczym pieniądze powinny trafić wpierw na konto funduszu wyborczego partii, a dopiero potem na konto komitetu wyborczego. Ta pomyłka słono kosztowała ugrupowania Ryszarda Petru. W przypadku Nowoczesnej mowa o utracie kilku milionów złotych pochodzących z partyjnych dotacji i subwencji.
Opozycji ta argumentacja nie przekonuje. - - komentuje jeden z posłów.
- C odpowiada mu Szymon Szynkowski vel Sęk z PiS. Jego zdaniem system oświadczeń majątkowych parlamentarzystów jest dziurawy. - mówi. W rozmowie z Dziennik.pl poseł przyznaje, że być może plany CBA, to wstęp do szerszej dyskusji lub reformy funkcjonowania partii politycznych w Polsce. - - przekonuje Szymon Szynkowski vel Sęk.
CBA ma też ambicje dotyczące sfery edukacji. Plan działań zakłada m.in. wprowadzenie edukacji antykorupcyjnej do podstawy programowej kształcenia ogólnego oraz upowszechnienie materiałów dydaktycznych i informacyjnych wspomagających nauczycieli w realizacji zagadnień dotyczących przeciwdziałania korupcji (za realizację tych zadań odpowiadać ma minister edukacji narodowej oraz minister nauki i szkolnictwa wyższego).
CBA szacuje koszty wdrożenia programu walki z korupcją w latach 2018-2019 na 3 mln zł. Jednocześnie autorzy dokumentu biorą pod uwagę możliwe komplikacje, jakie mogą się pojawić po drodze - wymieniane są np. brak porozumienia politycznego czy brak woli wdrażania przepisów prawnych, a także niewystarczające środki finansowe czy problemy z terminowym przygotowaniem regulacji w zakresie objętym programem.
Obawy te nie są bezpodstawne. Rządowy Program Przeciwdziałania Korupcji na lata 2014-2019 jak do tej pory napotykał na spore komplikacje. - czytamy w uzasadnieniu do projektu rządowej uchwały. Jej autorzy jednocześnie przyznają, że wdrażanie Programu skomplikował fakt wymiany rządu i związana z tym reorganizacja (w latach 2015-2016) wielu urzędów centralnych.