- – powiedział PAP politolog prof. Kazimierz Kik z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. - – argumentował. Według niego to przyczyni się do podgrzewania atmosfery w Polsce i będzie inspirowało do działania opozycję.
-– wyliczał politolog.
Trzeci powód gorącej politycznej atmosfery po wakacjach, w ocenie eksperta, to sytuacja opozycji. - – zauważył Kik.
Jak stwierdził, istotna może być także obecność prezydenta na scenie politycznej. - – mówił.
Politolog przewidywał, że wokół prezydenta będą się koncentrowały niektóre siły opozycyjne. - - stwierdził.
Jak powiedział Kik: "nadzieja formacji rządzącej to gospodarka, gospodarka, gospodarka. Jeżeli gospodarka będzie dalej szła w tym rytmie, w jakim idzie do tej pory, to żadna zagranica wpływom politycznym Prawa i Sprawiedliwości nie zagrozi".
- – podkreślił politolog.
W jego przekonaniu taka tendencja sprawi, że rząd będzie w stanie podejmować kolejne działania. - – powiedział Kik.
– mówił. I kontynuował: "będzie nadal destruktywna, (…) ponieważ opozycja nie może wystąpić z wiarygodnym programem wyborczym, mając na uwadze fakt, że dwa lata temu program dzisiejszej opozycji, a wtedy siły rządzącej, został przez Polaków odrzucony".
W związku z tym politolog stwierdził, że dzisiaj wszelkie próby budowania konstruktywnego programu przez siły opozycji będą niewiarygodne. - " – przewidywał Kik.
- – powiedział politolog. - - podsumował.
W ocenie Kika ustawą, która będzie budziła najwięcej emocji, będzie ustawa o dekoncentracji mediów. - – tłumaczył politolog.
Jak podkreślił, "właściciele kapitału - tutaj mamy amerykański i niemiecki - będą prawdopodobnie wpływały, tak jak to zawsze kapitał wpływa - pośrednio, czyli przez inspirowanie mediów, dziennikarzy, osób publicznych, celebrytów".
To z kolei, według Kika, będzie prowadziło do ogromnego zamieszania. -- tłumaczył.
Jak mówił: "coraz większa część polskiego społeczeństwa nie ma tej możliwości wypowiadania publicznego swoich aspiracji i oczekiwań, to jest gdzieś utajone. Natomiast na scenie i w mediach pojawiają się elity, które dominują, albo elity związane z mediami obcymi, albo elity związane interesami, z grupami liberalnymi i kapitałem obcym".
– powiedział Kik. I podsumował: "wydaje mi się, że to wszystko ruszy do ataku i ta jesień będzie taką próbą tego co polskie, z tym co chciałoby to polskie zmniejszyć do minimum, a zdominować Polskę przez kapitał obcy".