Dziennik Gazeta Prawana logo

Prof. Kik: Jesień w polityce z pewnością będzie gorąca. I to z trzech głównych powodów

3 września 2017, 19:30
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Jarosław Kaczyński wśród polityków PiS
Jarosław Kaczyński wśród polityków PiS/Shutterstock
Jesień w polityce z pewnością będzie gorąca – powiedział PAP prof. Kazimierz Kik. Politolog zwrócił uwagę, że w życie wejdzie kilka reform, m.in. szkolnictwa wyższego. "To wszystko zostanie podchwycone przez opozycję” - dodał.

- – powiedział PAP politolog prof. Kazimierz Kik z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach. - – argumentował. Według niego to przyczyni się do podgrzewania atmosfery w Polsce i będzie inspirowało do działania opozycję.

-– wyliczał politolog.

Trzeci powód gorącej politycznej atmosfery po wakacjach, w ocenie eksperta, to sytuacja opozycji. - – zauważył Kik.

Jak stwierdził, istotna może być także obecność prezydenta na scenie politycznej. - – mówił.

Politolog przewidywał, że wokół prezydenta będą się koncentrowały niektóre siły opozycyjne. - - stwierdził.

Jak powiedział Kik: "nadzieja formacji rządzącej to gospodarka, gospodarka, gospodarka. Jeżeli gospodarka będzie dalej szła w tym rytmie, w jakim idzie do tej pory, to żadna zagranica wpływom politycznym Prawa i Sprawiedliwości nie zagrozi".

- – podkreślił politolog.

W jego przekonaniu taka tendencja sprawi, że rząd będzie w stanie podejmować kolejne działania. - – powiedział Kik.

– mówił. I kontynuował: "będzie nadal destruktywna, (…) ponieważ opozycja nie może wystąpić z wiarygodnym programem wyborczym, mając na uwadze fakt, że dwa lata temu program dzisiejszej opozycji, a wtedy siły rządzącej, został przez Polaków odrzucony".

W związku z tym politolog stwierdził, że dzisiaj wszelkie próby budowania konstruktywnego programu przez siły opozycji będą niewiarygodne. - " – przewidywał Kik.

- – powiedział politolog. - - podsumował.

W ocenie Kika ustawą, która będzie budziła najwięcej emocji, będzie ustawa o dekoncentracji mediów. - – tłumaczył politolog.

Jak podkreślił, "właściciele kapitału - tutaj mamy amerykański i niemiecki - będą prawdopodobnie wpływały, tak jak to zawsze kapitał wpływa - pośrednio, czyli przez inspirowanie mediów, dziennikarzy, osób publicznych, celebrytów".

To z kolei, według Kika, będzie prowadziło do ogromnego zamieszania. -- tłumaczył.

Jak mówił: "coraz większa część polskiego społeczeństwa nie ma tej możliwości wypowiadania publicznego swoich aspiracji i oczekiwań, to jest gdzieś utajone. Natomiast na scenie i w mediach pojawiają się elity, które dominują, albo elity związane z mediami obcymi, albo elity związane interesami, z grupami liberalnymi i kapitałem obcym".

– powiedział Kik. I podsumował: "wydaje mi się, że to wszystko ruszy do ataku i ta jesień będzie taką próbą tego co polskie, z tym co chciałoby to polskie zmniejszyć do minimum, a zdominować Polskę przez kapitał obcy".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj