Dziennik Gazeta Prawana logo

Przepisy tylko dla wybranych? Pomoc frankowiczom w wersji low-cost

4 października 2017, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Franki szwajcarskie CHF
Franki szwajcarskie CHF/Shutterstock
W życie wejdą przepisy dające najmniej korzyści kredytobiorcom. Ustawa spreadowa i pomysł na przewalutowanie zostały zarzucone. 

Władze Prawa i Sprawiedliwości zdecydowały, że parlament będzie pracował nad najnowszym prezydenckim projektem dotyczącym kredytów walutowych. Pozostałe istniejące projekty dotyczące rozwiązania problemów frankowiczów trafią natomiast do sejmowej zamrażarki – podało wczoraj radio RMF FM. DGP pisał już, że to najbardziej prawdopodobne rozwiązanie. Jednak Kancelaria Prezydenta krótko po przekazaniu Sejmowi ostatniego projektu ustawy wspomagającej osoby mające trudności w spłacie kredytów deklarowała, że "nie oznacza to, że głowa państwa wycofuje się z ubiegłorocznego projektu ustawy spreadowej".

Decyzja PiS oznacza, że w życie wejdzie najmniej radykalna – a więc dająca najmniej samym kredytobiorcom – wersja przepisów. Przedstawiony na początku sierpnia projekt zakłada uelastycznienie działającego od niemal dwóch lat Funduszu Wsparcia Kredytobiorców. Korzystanie z niego stałoby się łatwiejsze. Równocześnie w jego ramach powstałby subfundusz służący wsparciu restrukturyzacji kredytów frankowych. Mają się na niego składać banki. Składka ma wynosić 0,5 proc. wartości portfela kredytów walutowych kwartalnie. W skali roku dla całego sektora bankowego oznaczałoby to koszt rzędu 3 mld zł.

Projekty, nad którymi prace zostaną wstrzymane, byłyby dla sektora finansowego znacznie droższe. Ustawa spreadowa, która zakładała zwrot zbyt dużych różnic kursowych pobieranych od klientów przy wypłacie kredytów i ich spłacie, oznaczałaby dla banków wydatek rzędu przynajmniej 8–9 mld zł (Kancelaria Prezydenta, składając swój projekt, szacowała te koszty na niecałe 4 mld zł). Pomysł Platformy Obywatelskiej, który polegał na tym, że banki i ich klienci po równo podzielili się stratami związanymi z osłabieniem złotego wobec franka, wiązałby się dla banków z kosztem przekraczającym 10 mld zł, a propozycja Kukiz’15 sprowadzająca się do przewalutowania kredytów po kursie z momentu zawarcia umowy byłaby nawet pięć razy droższa.

Nie oznacza to jednak, że koszty dla banków związane z kredytami frankowymi ograniczą się do 3 mld zł składki na subfundusz w ramach FWK. Inne wprowadzone niedawno regulacje spowodują, że zabezpieczenie kredytów walutowych będzie wymagało od nich większych niż dotychczas kapitałów. Chodzi przede wszystkim o rosnącą już za kilka tygodni wagę ryzyka dla hipotek walutowych. Będzie ona wynosiła 150 proc., nawet ponad cztery razy więcej niż dotychczas.

Prace nad najnowszą – trzecią już (w styczniu 2016 r. Kancelaria Prezydenta przedstawiła projekt przewalutowania według tzw. kursu sprawiedliwego) – propozycje ze strony Andrzeja Dudy mają ruszyć w przyszłym tygodniu. Z Jackiem Sasinem, szefem sejmowej komisji finansów publicznych i podkomisji, która zajmuje się projektami frankowymi, nie udało się nam wczoraj skontaktować. Ostatnie posiedzenie "podkomisji frankowej" miało miejsce w kwietniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj