Dziennik Gazeta Prawana logo

Wassermann: Nie mam wątpliwości, że Marcin P. jest człowiekiem wymyślonym, podstawionym i chronionym do końca

24 października 2017, 20:12
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Małgorzata Wassermann i Marek Suski
Małgorzata Wassermann i Marek Suski/PAP
Po roku przesłuchań nie mam wątpliwości, że Marcin P. jest człowiekiem wymyślonym, podstawionym, prowadzonym przez trzy lata działalności i chronionym do końca - powiedziała we wtorek szefowa komisji śledczej Małgorzata Wassermann (PiS) po przesłuchaniu b. szefa Amber Gold.

Szefowa komisji śledczej powiedziała dziennikarzom po wtorkowym przesłuchaniu, że dla niej były dwa najistotniejsze wątki. " - powiedziała Wassermann.

Marcin P. pytany we wtorek przed komisja śledczą, czy miał zapewnioną ze strony organów podatkowych lub konkretnych urzędników, odpowiedział: . Zaznaczył, że nie ma wiedzy, że taki "parasol" istniał, ale patrząc z perspektywy czasu widzi, że ze strony m.in. pomorskiego urzędu skarbowego było dla niego , a on w takie nie wierzy.

Wassermann powiedziała, że zachowanie trzech urzędów skarbowych przez lata kontroli w spółkach grupy Amber Gold wskazuje według niej, że - dodała szefowa komisji śledczej.

Zaznaczyła też, że jest urząd kontroli skarbowej, posiadający najbardziej wyspecjalizowany personel.

" - powiedziała Wassermann. - stwierdziła. Jak dodała,

Nawiązała też do sprawy spółki Finroyal - parabanku funkcjonującego w czasie działania spółki Amber Gold. Marcin P. zeznał we wtorek, że nie zamierzał kupić Finroyal, zgodził się tylko na pożyczkę dla tej spółki, w wysokości 12 mln zł, z czego przelana została transza 1,2 mln zł.

- powiedziała Wassermann.

Dodała, że we wtorek Marcin P. nie chciał tego wątku rozwijać. - powiedziała szefowa komisji śledczej.

Wassermann zaznaczyła, że mówiąc o tym, iż według niej Marcin P. zbudowała sobie

- powiedziała szefowa komisji śledczej.

Druga sprawa, która - jak powiedziała Wassermann - jest dla niej oczywista powiedziała szefowa komisji śledczej.

Dodała w tym kontekście, że do zatrzymania żony b. szefa Amber Gold, Katarzyny P., doszło po ośmiu miesiącach (Marcin P. został zatrzymany i trafił do aresztu w sierpniu 2012 r., a jego żona Katarzyna została aresztowana w kwietniu 2013 r.) - stwierdziła Wassermann.

Spółka Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W 2011 r. firma zainwestowała też w linie lotnicze - linie OLT Express, które funkcjonowały przez kilka miesięcy 2012 r. 13 sierpnia 2012 r. Amber Gold ogłosiła likwidację; tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj