Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS) pytała, jak świadek sprawdziła oferowane przez Amber Gold produkty, czy ustaliła kapitał firmy, banki, przelewy i czy ktoś jest pokrzywdzony. Świadek odpowiedziała, że nie mogła ustalić banków i przelewów, ponieważ te informacje są objęte tajemnicą bankową. Zaznaczyła, że z tego, co przypuszcza, jej informacja nt. Amber Gold była zbyt ogólna, by uzyskała zgodę sądu na zwolnienie z tajemnicy bankowej.
Świadek pytana, jak ustaliła, jakie produkty oferował Amber Gold, odparła: powiedziała Fołta-Nowacka.
W reakcji na te słowa, Wassermann zapytała, czy dobrze słyszy, że świadek chce jej powiedzieć, że funkcjonariusz operacyjny KWP wykonuje to, co ona może zrobić siedząc w domu, włączając internet. odpowiedziała świadek.
Wassermann pytała również, czy świadek ustaliła pokrzywdzonych w wyniku działalności Amber Gold. przyznała. Szefowa komisji dopytywała jednak, dlaczego świadek tego nie zrobiła, skoro jest to jeden z podstawowych celów wszczęcia sprawy. Fołta-Nowacka odpowiedziała, że nie miała takiej możliwości.
- powiedziała świadek. Dopytywana, czy monitorowała internet, świadek odpowiedziała, że "nie znalazła żadnych informacji".
- powiedziała Wassermann.
Wassermann pytała też, czy świadek ustaliła i ściągnęła billingi z telefonu firmowego Amber Gold w celu ustalenia pokrzywdzonych. wyjaśniła świadek.
Poseł PiS Jarosław Krajewski pytał świadek, jakie miała doświadczenie w sprawach dot. prowadzenia działalności bankowej bez zezwolenia. odpowiedziała świadek. Dodała, że nie pamięta, aby w jej komendzie były prowadzone sprawy dot. prowadzenia działalności bankowej bez zezwolenia i nie potrafi powiedzieć, czy inni funkcjonariusze mieli taki doświadczenie.
Odpowiadając na kolejne pytania Krajewskiego, Fołta-Nowacka powiedziała, że postępowanie "zakończyło się fiaskiem".
Świadek mówiła, że decyzja o wszczęciu sprawy operacyjnej została przesłana do Komendy Głównej Policji rutynowo, jak przy każdym wszczętym postępowaniu. zeznała świadek.
Krajewski dopytywał, czy ani razu nie było żadnego odzewu ze strony KGP, odparła: "żadnego". Fołta-Nowacka dodała, że na pewno rozmawiała ze swoim przełożonym nt. Amber Gold, mówiła, że to były "rutynowe" rozmowy.
Poseł PiS pytał świadek, co udało jej się uzyskać poprzez czynności operacyjne i rozpoznawcze, jeśli chodzi o funkcjonowanie Amber Gold.odpowiedziała.
Poseł PiS Marek Suski podał, że w styczniu 2012 r. zapadła decyzja o umorzeniu postępowania.
Wassermann przekazała teczkę postępowania ws. Amber Gold i poprosiła świadek o znalezienie jednego elementu jej pracy w ramach operacji "Bursztyn", gdzie coś weryfikowała z wyłączeniem wydruków ze stron internetowych. Świadek przez kilka minut przeglądała zawartość teczki.
powiedziała świadek. Następnie zastrzegła, że mówiąc o "zgodzie" może użyła złego słowa. powiedziała świadek.