Petru, wraz z działaczami Nowoczesnej, zbierał w niedzielę, przed jednym z centrów handlowych w Poznaniu, podpisy pod petycją przeciwko zakazowi handlu w niedzielę. W obecnym kształcie, obywatelski projekt, nad którym pracuje Sejm, zakłada, że handel ma być dozwolony w drugą i czwartą niedzielę miesiąca oraz w dwie kolejne niedziele, poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia.
– powiedział Petru.
Jak dodał, ta propozycja nie była jednak w ogóle brana pod uwagę - ani przez PiS, ani przez NSZZ "Solidarność". – zaznaczył lider Nowoczesnej.
Według Petru, wprowadzenie w życie ustawy, w obecnie przyjętym kształcie, spowoduje nie tylko "ogromny zamęt w kraju, bo ludzie nie będą nigdy pamiętać, w które z niedziel sklepy będą czynne", ale i doprowadzi do wielu nadużyć i prób obejścia nowego prawa.
– zaznaczył Petru.
Przewodnicząca Nowoczesnej w Wielkopolsce Katarzyna Kierzek Koperska podkreśliła z kolei, że w centrach handlowych w Polsce pracuje obecnie ponad 400 tys. osób. – mówiła.
– zaznaczyła. Według niej, obywatele powinni mieć możliwość wypowiedzenia się w kwestii niedziel wolnych od handlu.
– powiedziała.
Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny przyjęła w czwartek projekt ustawy ograniczającej handel w niedziele wraz z poprawkami naniesionymi podczas prac podkomisji ds. rynku pracy. Po poprawkach, projekt zakłada, że handel ma być dozwolony w drugą i czwartą niedzielę miesiąca oraz w dwie kolejne niedziele, poprzedzające pierwszy dzień Bożego Narodzenia. Podkomisja poszerzyła także katalog placówek, które byłyby wyłączone z zakazu handlu w niedziele. Projekt Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej, w którego skład wchodzi m.in. NSZZ "Solidarność", przewidywał wszystkie niedziele wolne od handlu.