Karczewski był pytany w czwartek w Polsat News, czy wiceszef Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki "przeholował stawiając w jednym rzędzie szmalcowników z Różą Thun".
- - podkreślił marszałek.
Dopytywany o ocenę wypowiedzi Ryszarda Czarneckiego odparł: .
Marszałek Senatu pytany, czy Thun powinna oddać mandat europosła powiedział, że nie. - - ocenił.
Pytany, czy Czarnecki powinien przeprosić Różę Thun odparł: . Dodał, że sam by nie użył takiego porównania. - - dodał Karczewski.
Marszałek Senatu zaznaczył, że debata toczy się wokół Ryszarda Czarneckiego, a nie wokół tego, co powiedziała, jak szkalowała Polskę w telewizji Róża Thun.
Karczewski przyznał, że porównanie do szmalcownika było "złe, niedobre, daleko idące". Jednak - jak podkreślił - "to co powiedziała Róża Thun było skandaliczne, niedopuszczalne i nigdy nie powinno się powtórzyć". - - oświadczył.
- podkreślił.
Konferencja przewodniczących Parlamentu Europejskiego zdecydowała w czwartek, że szef PE Antonio Tajani spotka się z wiceszefem PE Ryszardem Czarneckim i europosłanką Różą Thun.
W zeszły czwartek liderzy czterech grup politycznych europarlamentu - Manfred Weber (EPL), Gianni Pittella (S&D), Guy Verhofstadt (ALDE) i Philippe Lamberts (Zieloni) - napisali list do szefa PE, domagając się odwołania Czarneckiego w związku z jego wypowiedzią o Thun.
"W informacji opublikowanej na blogu 4 stycznia 2018 r. wiceszef Parlamentu Europejskiego Ryszard Czarnecki posunął się daleko, porównując naszą koleżankę Różę Thun do szmalcownika" - napisali w liście przewodniczący. Wskazują, że Czarnecki w tej sprawie "odmówił przeprosin" w wywiadzie radiowym udzielonym 5 stycznia.
Thun wystąpiła w materiale niemiecko-francuskiej telewizji Arte na temat sytuacji polityczno-społecznej w Polsce pod rządami PiS. Pokazano w nim m.in. fragmenty antyrządowych demonstracji. - powiedziała Thun w reportażu.
Komentując wypowiedzi Thun 3 stycznia w wywiadzie dla portalu niezalezna.pl, Czarnecki powiedział: . Wypowiedź ta potem została opublikowana na jego blogu.