Dziennik Gazeta Prawana logo

PO po artykule w GW: Chcemy, by politycy PiS wyjaśnili, co łączyło ich z byłym zastępcą szefa BGN w ratuszu

3 lutego 2018, 19:30
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Robert Kropiwnicki, Marcin Kierwiński
Robert Kropiwnicki, Marcin Kierwiński/PAP
Oczekujemy szybkich odpowiedzi na doniesienia medialne nt. powiązań między politykami PiS odpowiedzialnymi za nadzór nad specsłużbami a zatrzymanym ws. afery reprywatyzacyjnej Jakubem R. - mówili w sobotę politycy PO. Zapowiedzieli wniosek o zbadanie sprawy przez komisję weryfikacyjną.

- zapowiedział podczas konferencji prasowej PO przedstawiciel Platformy w komisji weryfikacyjnej ds. warszawskiej reprywatyzacji Robert Kropiwnicki. Dodał, że będzie się też domagał przesłuchania ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego i jego zastępcy Macieja Wąsika, by wyjaśnili, "co faktycznie ich łączyło" z b. zastępcą dyrektora Biura Gospodarki Nieruchomościami warszawskiego ratusza.

W sobotnim wydaniu "Gazety Wyborczej" ukazał się artykuł opisujący zarzuty stawiane przez R. Kamińskiemu, Wąsikowi i szefowi CBA Ernestowi Bejdzie. Według gazety R. w korespondencji przemycanej z aresztu śledczego we Wrocławiu pisze m.in. o wieloletniej znajomości z tymi trzema związanymi z PiS urzędnikami.

" - pytał Kropiwnicki.

Z kolei szef warszawskich struktur Platformy Marcin Kierwiński przekonywał, że informacje opublikowane przez "Wyborczą" wskazują, że Mariusz Kamiński będąc szefem CBA dodał.

Zaznaczył, że Platforma podchodzi "z dystansem" do informacji przedstawionych przez R. - powiedział Kierwiński.

Zwrócił w tym kontekście uwagę, że Jakub R., choć jest jednym z podejrzanych w sprawie reprywatyzacji, nie był jeszcze przesłuchiwany przez komisję weryfikacyjną. - pytał polityk.

Jak dodał, PO oczekuje "szybkich odpowiedzi" od ministra koordynatora służb specjalnych, jego zastępcy Macieja Wąsika, ale także od premiera Mateusza Morawieckiego, w związku z tym, że - według informacji "Wyborczej" - Jakub R. skierował swoje pisma m.in. do KPRM. - pytał Kierwiński.

Do słów polityka Platformy odniosła się na Twitterze rzeczniczka PiS Beata Mazurek. Jej zdaniem troska Kierwińskiego o jakość pracy komisji weryfikacyjnej - to wyraz hipokryzji PO. "Skoro już jednak zajął się jej pracami, może przekona swoją partyjną koleżankę @hannagw (prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz - PAP) do stawienia się przez komisją? Jedna z liderek @Platforma_org na pewno ma dużo do opowiedzenia @KW_GOV_PL (Komisji Weryfikacyjnej - PAP)" - dodała Mazurek.

W tekście zatytułowanym "Jakub R. oskarża służby PiS" "Gazeta Wyborcza" napisała: "Najważniejsze tezy Jakuba R. są następujące: poprzez swojego brata Marcina od lat zna Kamińskiego, Wąsika i Bejdę, łączyły ich bliskie relacje towarzyskie; gdy w latach 2005-09 Kamiński z Wąsikiem kierowali CBA, Wąsik namawiał Jakuba R. do zbierania materiałów o nieprawidłowościach w związku z warszawskimi nieruchomościami; kiedy w czasach rządów PO-PSL Wąsik działał w opozycji i był szefem radnych PiS w Warszawie, chciał od Jakuba R. dostępu do informacji o roszczeniach ws. przedwojennych nieruchomości znacjonalizowanych tzw. dekretem Bieruta. Jakub R. miał usłyszeć od Wąsika, że w planach jest powołanie kancelarii, która weszłaby na rynek roszczeń i finansowała partię".

W czwartek portal wPolityce napisał o swoich ustaleniach, według których "w najbliższym czasie Hanna Gronkiewicz-Waltz, za pomocą przychylnych mediów i donosów" Jakuba R. "będzie chciała zmienić obraz afery reprywatyzacyjnej w Warszawie". Donosy R. mogły - według portalu - zostać przekazane redakcji "Gazety Wyborczej" z warszawskiego ratusza. Wcześniej - jak podano - prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz występowała listownie o wyjaśnienie zarzutów stawianych przez b. szefa BGN do premiera i komisji weryfikacyjnej.

Sprawę zarzutów R. skomentował dla portalu rzecznik prasowy ministra koordynatora Stanisław Żaryn, który podkreślił, że to dzięki staraniom Kamińskiego, Wąsika i Bejdy doszło do zatrzymań w aferze reprywatyzacyjnej. "To bardzo częste zjawisko, że osoby osadzone pomawiają tych, którzy doprowadzili do postawienia ich przed wymiarem sprawiedliwość" - zauważył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj