Pod koniec lipca 2017 r. poseł Piotr Misiło (Nowoczesna) zwrócił się do MON z pytaniem, jaka jest liczba służbowych kart płatniczych i kredytowych w MON oraz o wielkość wydatków dokonywanych tymi kartami. W odpowiedzi ówczesny wiceszef MON Bartosz Kownacki napisał, że łączna liczba służbowych kart w 2016 r. wynosiła 832 (131 kart kredytowych i 701 kart płatniczych), natomiast w pierwszym półroczu 2017 r. było ich 733 (132 kredytowe i 601 kart płatniczych).
- napisał w piśmie Kownacki.
Macierewicz, pytany w sobotę w Polskim Radiu 24 o te kwoty zwracał uwagę, że stanowią one sumę wydatków wszystkich jednostek organizacyjnych resortu obrony i wojska, zrealizowanych za pomocą kart płatniczych.
- mówił Macierewicz.
Tyle, że mamy około 50 ataszatów. MON mija się z prawdą z "ponad 100 ataszatów". Jeśli liczą tak samo pieniądze, to strach się bać. https://t.co/wd4W24JfW7
— Tomasz Siemoniak (@TomaszSiemoniak) 2 March 2018
Resort obrony początkowo piątkowym komunikacie pisał m.in."stu ataszatach"Potem zmienił informację: WIĘCEJ TUTAJ>>>
Macierewicz odkreślił, że m.in z tych środków ataszaty realizowały "szereg obowiązków dyplomatyczno-organizacyjnych". Na uwagę, że w innych ministerstwach, kwoty wydawane za pośrednictwem kart są dużo niższe, Macierewicz ocenił, że wynika to z faktu, iż inne resorty, w odróżnieniu od MON, często "dają ludziom pieniądze bezpośrednio do ręki". Ocenił, że taki sposób wydatkowania środków jest dużo mniej "przejrzysty i weryfikowalny".
Dodał też, że rozliczanie wydatków za pomocą kart, zostało wprowadzone w MON w 2010 roku. - przekonywał Macierewicz.
MON w wydanym w piątek po południu komunikacie podał, że w 2015 roku kwoty te były wyższe niż w latach 2016 i 2017. - napisano.
Jak podkreślono, "karty służą m.in. do obsługi jednostek wojskowych w związku z ich użyciem lub pobytem poza granicami państwa oraz obsługą delegacji zagranicznych". Według komunikatu, kwoty podane przez Kownackiego dotyczą całych Sił Zbrojnych, a nie jedynie ministerstwa.
Zwracał na to uwagę również premier Mateusz Morawiecki, który był w piątek pytany o tę sprawę. Dodał też, że Mariusz Błaszczak po objęciu kierownictwa w MON "zlecił audyt wszystkich działań zakupowych i zamówieniowych". - powiedział premier.
Morawiecki zapewnił, że minister Błaszczak wyjaśni "do samego końca", czy te wydatki były "porównywalne, uzasadnione i uczciwie wydane". - podkreślił.