Dziennik Gazeta Prawana logo

Macierewicz tłumaczy się z kart kredytowych: Samych ataszatów jest przecież kilkadziesiąt, sto...

3 marca 2018, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Antoni Macierewicz
Antoni Macierewicz/PAP
Korzystanie przez urzędników resortu obrony z kart kredytowych pozwala sprawdzić, czy ich wydatki były uzasadnione - powiedział w sobotę b. szef MON Antoni Macierewicz. Podkreślił, że środki były przeznaczane m.in. na realizację "szeregu obowiązków dyplomatycznych".

Pod koniec lipca 2017 r. poseł Piotr Misiło (Nowoczesna) zwrócił się do MON z pytaniem, jaka jest liczba służbowych kart płatniczych i kredytowych w MON oraz o wielkość wydatków dokonywanych tymi kartami. W odpowiedzi ówczesny wiceszef MON Bartosz Kownacki napisał, że łączna liczba służbowych kart w 2016 r. wynosiła 832 (131 kart kredytowych i 701 kart płatniczych), natomiast w pierwszym półroczu 2017 r. było ich 733 (132 kredytowe i 601 kart płatniczych).

- napisał w piśmie Kownacki.

Macierewicz, pytany w sobotę w Polskim Radiu 24 o te kwoty zwracał uwagę, że stanowią one sumę wydatków wszystkich jednostek organizacyjnych resortu obrony i wojska, zrealizowanych za pomocą kart płatniczych.

- mówił Macierewicz.

Tyle, że mamy około 50 ataszatów. MON mija się z prawdą z "ponad 100 ataszatów". Jeśli liczą tak samo pieniądze, to strach się bać. https://t.co/wd4W24JfW7

Tomasz Siemoniak (@TomaszSiemoniak) 2 March 2018

Resort obrony początkowo piątkowym komunikacie pisał m.in."stu ataszatach"Potem zmienił informację: WIĘCEJ TUTAJ>>>

Macierewicz odkreślił, że m.in z tych środków ataszaty realizowały "szereg obowiązków dyplomatyczno-organizacyjnych". Na uwagę, że w innych ministerstwach, kwoty wydawane za pośrednictwem kart są dużo niższe, Macierewicz ocenił, że wynika to z faktu, iż inne resorty, w odróżnieniu od MON, często "dają ludziom pieniądze bezpośrednio do ręki". Ocenił, że taki sposób wydatkowania środków jest dużo mniej "przejrzysty i weryfikowalny".

Dodał też, że rozliczanie wydatków za pomocą kart, zostało wprowadzone w MON w 2010 roku. - przekonywał Macierewicz.

MON w wydanym w piątek po południu komunikacie podał, że w 2015 roku kwoty te były wyższe niż w latach 2016 i 2017. - napisano.

Jak podkreślono, "karty służą m.in. do obsługi jednostek wojskowych w związku z ich użyciem lub pobytem poza granicami państwa oraz obsługą delegacji zagranicznych". Według komunikatu, kwoty podane przez Kownackiego dotyczą całych Sił Zbrojnych, a nie jedynie ministerstwa.

Zwracał na to uwagę również premier Mateusz Morawiecki, który był w piątek pytany o tę sprawę. Dodał też, że Mariusz Błaszczak po objęciu kierownictwa w MON "zlecił audyt wszystkich działań zakupowych i zamówieniowych". - powiedział premier.

Morawiecki zapewnił, że minister Błaszczak wyjaśni "do samego końca", czy te wydatki były "porównywalne, uzasadnione i uczciwie wydane". - podkreślił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj