Dziennik Gazeta Prawana logo

Poseł Winnicki blokował mównicę, ale uniknie kary. "Jego uposażenie nie zostanie obniżone"

6 lipca 2018, 06:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Robert Winnicki
Robert Winnicki/PAP
Prezydium Sejmu nie obniży uposażenia posłowi Robertowi Winnickiemu za jego zachowanie podczas poprzedniego posiedzenia Sejmu - poinformował PAP dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka. Winnicki próbował blokować mównicę podczas głosowania ws. projektu noweli ustawy o IPN.

Podczas ubiegłotygodniowych obrad Sejmu poseł niezrzeszony Robert Winnicki - w proteście wobec noweli ustawy IPN - próbował blokować sejmową mównicę. Mimo to marszałek Sejmu Marek Kuchciński przeprowadził głosowanie.

Grzegrzółka powiedział PAP, że Prezydium Sejmu nie zdecydowało się na skorzystanie z przepisów zawartych w Regulaminie Sejmu, dotyczących odpowiedzialności finansowej posła. - poinformował.

Jednocześnie oświadczył, że do Winnickiego "zostanie skierowana korespondencja, w której zostanie podkreślone, że zachowanie w czasie 65. posiedzenia Sejmu było naganne i nie powinno mieć miejsca".

W ubiegłym tygodniu w środę Sejm uchwalił nowelizację ustawy o IPN. Rządowy projekt w środę trafił do pierwszego czytania, następnie na wniosek klubu PiS większość sejmowa przegłosowała wniosek o natychmiastowe przejście do drugiego czytania, a później po złożeniu przez posłów poprawek, na wniosek Marka Suskiego (PiS) o zamknięcie dyskusji i przejście do trzeciego czytania, czyli głosowania.

Przed głosowaniem poprawek Winnicki zapowiedział, że na znak protestu wobec zapisom noweli ustawy o IPN będzie blokował sejmową mównicę przez godzinę. Marszałek Sejmu wielokrotnie zwracał się do Winnickiego, by opuścił mównicę ponieważ zakłóca swoją postawą prace Sejmu i uniemożliwia zadawanie pytań przez posłów.

Mimo apeli marszałka, Winnicki nie opuścił mównicy; marszałek kontynuował głosowania mimo obecności Winnickiego na mównicy. W konsekwencji posłowie nie mogli zadawać pytań. Odbyło się głosowanie i przed południem Sejm uchwalił nowelizację ustawy o IPN uchylającą wprowadzony w styczniu do ustawy art. 55a, który grozi m.in. więzieniem za przypisywanie publicznie i wbrew faktom polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność m.in. za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką.

Opozycja oceniła, że Winnicki pomógł PiS, ponieważ jego zachowanie uniemożliwiło zadawanie pytań i skróciło pracę nad nowelizacją.

Winnicki mówił dziennikarzom w Sejmie, że PiS wie, że "elektorat patriotyczny, prawicowy zareaguje gniewem na to, że stchórzyli". Podkreślił, że debata nad nowymi przepisami odbyła się w pierwszym czytaniu. - - powiedział Winnicki. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj