Dr Grzegorz Kuprianowicz podczas uroczystości rocznicowych w Sahryniu mówił m.in., że "74 lata temu zginęli tam obywatele Rzeczypospolitej, ukraińscy prawosławni mieszkańcy tej ziemi, na której od stuleci żyli ich przodkowie".

- Ta zbrodnia przeciwko ludzkości popełniona została przez członków narodu polskiego - partyzantów Armii Krajowej, będących żołnierzami podziemnego państwa polskiego – dodawał.

Zdaniem wojewody lubelskiego "w przemówieniu dr. Kuprianowicza mogło dojść do znieważenia narodu polskiego, dlatego zgłosił sprawę do prokuratury", informuje też tokfm.pl.

Dr Kurpianowicz uważa jednak, że "wojewoda lubelski przekroczył swoje kompetencje jako urzędnik państwowy, a jako prawnik - naruszył zasady etyki zawodowej".

- Mam poczucie, iż wypowiedzi wojewody naruszyły moje dobre imię i moje dobra osobiste, wpłynęły także na możliwości prowadzenia przeze mnie działalności publicznej, zarówno jako historyka, jak też jako prezesa Towarzystwa Ukraińskiego oraz współprzewodniczącego Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych - mówi.

- Będę się konsultować z prawnikami i podejmiemy decyzję co do dalszych kroków – dodaje. – Gdybym odpuścił, mogłoby to być zinterpretowane w ten sposób, że wypowiedzi wojewody były prawdziwe. A przecież one były bardzo radykalne. Dlatego jestem w sytuacji bez wyjścia.