Morawiecki mówił, że przedstawiciele Grupy Wyszehradzkiej podczas czwartkowego spotkania z kanclerz Niemiec Angelą Merkel podkreślali, jak ważne są kreatywne i elastyczne rozwiązania w kwestii brexitu.
- - powiedział szef rządu, odnosząc się do słów Donalda Tuska.
Premier został także poproszony o komentarz do wypowiedzi Fransa Timmermansa, który "miał niedawno powiedzieć w holenderskim parlamencie, pytany przez polityków o art. 7 wobec Polski, że tutaj nieważny jest rezultat, czyli głosowanie finalne, ale fakt, że ten proces po prostu się toczy".
Morawiecki podkreślił, że czeka obecnie na reakcję KE. - - powiedział.
- - dodał premier.
Tusk mówił o piekle dla tych, którzy promowali brexit. Brytyjscy politycy: To diabelski euromaniak
Rzecznik brytyjskiej premier Theresy May skrytykował w środę wypowiedź przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska o "specjalnym miejscu w piekle" dla zwolenników brexitu, którzy nie mają planu wyjścia ze Wspólnoty.
- powiedział rzecznik. Dodał, że na konferencji prasowej w Brukseli. Na zakończenie wspólnej konferencji z irlandzkim premierem Leo Varadkarem szef RE oświadczył, że Telewizyjne mikrofony wyłapały, jak Varadkar ostrzegł go, że brytyjskie media będą go krytykowały za tę wypowiedź, na co były polski premier odparł: - odparł szef irlandzkiego rządu.
Wcześniej Tusk podkreślił, że unijna "27" nie ma dla Wielkiej Brytanii żadnej nowej oferty w sprawie warunków jej wyjścia z UE. Wyraził nadzieję, że podczas czwartkowego spotkania w Brukseli usłyszy od brytyjskiej premier realistyczne propozycje tego, jak wyjść z impasu w sprawie brexitu po głosowaniach w Izbie Gmin.
Słowa przewodniczącego Rady Europejskiej wywołały jednak ostrą krytykę ze strony przedstawicieli wielu brytyjskich ugrupowań politycznych. Brytyjski minister spraw wewnętrznych Sajid Javid skwitował jego wypowiedź na Twitterze krótkim wpisem: "Nie na miejscu". Z kolei szefowa klubu parlamentarnego Partii Konserwatywnej Andrea Leadsom oceniła, że "ten mężczyzna nie ma manier; to ekstremalnie godna pożałowania i absolutnie niepomocna (wypowiedź)". W późniejszym ostrzejszym komentarzu określiła komentarz Tuska jako "całkiem nieakceptowalny i haniebny".
Poseł Partii Konserwatywnej Nick Boles napisał na Twitterze, że Tusk - dodał. Również krytyczna była liderka północnoirlandzkiej Demokratycznej Partii Unionistów (DUP) Arlene Foster, której ugrupowanie wspiera mniejszościowy rząd premier May. Podkreśliła, że wypowiedź szefa RE była - oceniła.
Rzecznik DUP ds. brexitu Sammy Wilson poszedł o krok dalej i określił Tuska "diabelskim euromaniakiem", który " Polityk ocenił, że Tusk . podkreślił, odnosząc się do tradycyjnego wizerunku diabła z trójzębem w ręku.
Jeden z liderów kampanii za wyjściem z Unii Europejskiej i były przewodniczący eurosceptycznej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) Nigel Farage zareagował na Twitterze na wypowiedź Tuska, pisząc, że "po brexicie będziemy wolni od niewybieralnych, aroganckich łobuzów takich jak Ty i sami będziemy rządzić się w naszym kraju". "Dla mnie to brzmi jak raj" - dodał.
Wśród mniejszej grupy osób wyrażających poparcie dla Tuska znalazł się m.in. rzecznik Szkockiej Partii Narodowej ds. europejskich Stephen Gethins, który ocenił, że polski polityk swoją wypowiedzią "trafił w sedno". podkreślił.- dodał.
W podobnym tonie wypowiedziała się szefowa republikańskiej irlandzkiej partii Sinn Fein Mary Lou McDonald, która powiedziała, że co jest odwołaniem się do wiodących eurosceptyków w Partii Konserwatywnej. - oceniła. - dodała.
Gdyby May nie udało się uzyskać żadnych ustępstw ze strony UE w sprawie kontrowersyjnego mechanizmu awaryjnego dla Irlandii Północnej, kolejne głosowanie w brytyjskim parlamencie mogłoby dotyczyć trudnego wyboru między powrotem do wynegocjowanej przez rząd i odrzuconej w połowie stycznia przez parlament umowy w sprawie brexitu a wysoce ryzykownym opuszczeniem Wspólnoty bez porozumienia.
Premier zapowiedziała, że podda projekt całej umowy - wraz z ewentualnymi ustępstwami ze strony UE - pod głosowanie "tak szybko, jak to możliwe". Oświadczyła jednak, jeśli nie będzie to możliwe przed 13 lutego, wygłosi wówczas oświadczenie w Izbie Gmin, a następnego dnia przedstawi posłom projekt neutralnej uchwały, dający podstawę do kolejnej debaty na temat brexitu. W razie nieuzyskania większości dla umowy proponowanej przez May lub alternatywnego rozwiązania, na mocy procedury wyjścia opisanej w art. 50 traktatu o UE Wielka Brytania automatycznie opuści Wspólnotę bez umowy o północy z 29 na 30 marca.