Dziennik Gazeta Prawana logo

Sprawa naruszenia nietykalności cielesnej "Obywatelek RP" wraca do prokuratury

13 lutego 2019, 17:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Młotek sędziowski Sędzia
Młotek sędziowski Sędzia/Shutterstock
Warszawski sąd rejonowy uchylił w środę postanowienie o umorzeniu śledztwa dot. m.in. naruszenia nietykalności cielesnej 13 uczestniczek kontrmanifestacji wobec Marszu Niepodległości w 2017 r. zorganizowanej przez Ruch Obywatele RP i przekazał sprawę prokuraturze do ponownego rozpoznania.

Jak przekazał PAP prok. Marcin Szpond oznacza to, że "prokuratura jeszcze raz będzie musiała podjąć postępowanie w tej sprawie zgodnie z kierunkiem wskazanym w uzasadnieniu sądu".

Sprawa dotyczy wydarzenia z 11 listopada 2017 r. Na trasie Marszu Niepodległości stanęła kontrmanifestacja zorganizowana m.in. przez Ruch Obywatele RP. Uczestniczki kontrmanifestacji zablokowały przemarsz siadając na jedni i skandując antyfaszystowskie hasła. Z zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wynika, że uczestnicy Marszu Niepodległości mieli wyrywać kobietom transparent z napisem "Faszyzm Stop". Kontrmanifestantki miały być też uderzane, popychane i wyzywane. Ostatecznie 13 kobiet zostało usuniętych z jezdni siłą przez uczestników marszu. Podczas wynoszenia kobiet z trasy przemarszu jedna z nich uderzyła głową o jezdnię i straciła przytomność. Inne uczestniczki kontrmanifestacji doznały lżejszych obrażeń - skręceń siniaków otarć i stłuczeń.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie we wrześniu ubiegłego roku umorzyła postępowanie dotyczące m.in. naruszenia nietykalności cielesnej, pobicia oraz spowodowania uszczerbku na zdrowiu uczestniczek kontrmanifestacji wobec Marszu Niepodległości. Prokuratura zdecydowała wtedy o kontynuowaniu śledztwa dotyczącego znieważenia kobiet.

Z uzasadnienia postanowienia prokuratury wynikało, że zachowania uczestników marszu nie wypełniły znamion pobicia. Prokuratura zwróciła uwagę, że uczestnicy marszu zadawali kopnięcia kobietom, wyrywali im transparent, popychali - po czym szli dalej. "Zamiarem atakujących nie było bowiem wspólne, objęte porozumieniem pobicie pokrzywdzonych, lecz wyrażenie swojego niezadowolenia, że pokrzywdzone znalazły się na trasie przemarszu" - głosi uzasadnienie postanowienia.

W środę Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia uwzględnił zażalenie na decyzję prokuratury złożone przez pełnomocnika uczestniczek manifestacji. Tym samym sąd uchylił postanowienie prokuratury o umorzeniu śledztwa i przekazał sprawę do kontynuowania przez prokuraturę.

Pod salą rozpraw obecnych było kilkadziesiąt osób, wśród których byli członkowie Obywateli RP i Amnesty International. Po zakończeniu posiedzenia sądu pełnomocnik kobiet mec. Krzysztof Stępiński pozytywnie ocenił postanowienie sądu.

zaznaczył adwokat.

"Rzecznik Praw Obywatelskich z satysfakcją przyjmuje decyzję sądu o uchyleniu umorzenia śledztwa w tej sprawie" - napisał w przekazanym PAP w środę oświadczeniu Łukasz Starzewski z zespołu kontaktów z mediami i komunikacji społecznej Biura RPO. Jak dodał RPO nadal będzie monitorować postępowanie prokuratury w tej sprawie. "Po jego prawomocnym zakończeniu zamierza przeprowadzić analizę akt sprawy" - podkreślił.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj