Dziennik Gazeta Prawana logo

Seksafera Niesiołowskiego. Kolejny podejrzany wychodzi z aresztu

8 marca 2019, 15:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stefan Niesiołowski
Stefan Niesiołowski/Agencja Gazeta
Sąd Okręgowy w Łodzi uchylił w piątek areszt wobec Bogdana W., jednego z podejrzanych w sprawie udzielenia korzyści osobistej posłowi Stefanowi Niesiołowskiemu (PSL-UED) - poinformował obrońca mężczyzny. Pod koniec lutego sąd podjął taką decyzję wobec drugiego z podejrzanych, Wojciecha K.

Prokuratorzy Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej zarzucili Bogdanowi W. i Wojciechowi K. udzielenia posłowi Niesiołowskiemu, co najmniej trzydziestokrotnie korzyści osobistej. Podejrzani mieli organizować i opłacać usługi seksualne "świadczone przez kobiety trudniące się zawodowo lub okazjonalnie prostytucją".

Według prokuratury, poseł miał przyjąć te korzyści w zamian za działania na rzecz spółek należących do biznesmenów. Zdaniem śledczych, działające wcześniej w branży restauracyjno-hotelarskiej spółki, "uzyskały intratne kontrakty na dostawy miału węglowego i fosforytów dla Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police SA".

W związku z tą sprawą prokuratura wnioskowała o areszt dla Bogdana W. i Wojciecha K. Na początku lutego sąd podzielił argumentację śledczych i zastosował wobec podejrzanych areszt na trzy miesiące. Obrońcy mężczyzn zapowiedzieli złożenie zażalenia na tę decyzję. Ich zdaniem można było zastosować inne środki zapobiegawcze wobec podejrzanych.

Pod koniec lutego łódzki sąd okręgowy uwzględnił zażalenie obrońcy Wojciecha K., uchylił wobec podejrzanego areszt i nakazał jego zwolnienie z aresztu. W piątek sąd podjął taka samą decyzję wobec Bogdana W.

Obu podejrzanym grozi kara pozbawienia wolności do lat 8.

Wcześniej w rozmowie w TOK FM Kalisz zwrócił uwagę, że jego klient niczego nie załatwiał. - - przekonywał i dodał, że "na tym rola Niesiołowskiego się skończyła".

Według prokuratury zgromadzony materiał dowodowy "wskazuje na to, że Stefan Niesiołowski w związku ze sprawowaną funkcją posła w okresie od stycznia 2013 r. do końca 2015 r. wielokrotnie przyjmował korzyści osobiste w postaci usług seksualnych, w zamian za działania na rzecz spółek należących do zaprzyjaźnionych z nim biznesmenów”.

Kalisz zasugerował, że sprawa Niesiołowskiego mogła zostać odłożona przez CBA na bok, a sam moment jej "wypłynięcia" nie był przypadkowy. - – powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj