Podczas sobotniego "Śniadania w Trójce" Szczerski odnosząc się do planowanego strajku nauczycieli, powiedział, że "prezydent wzywa i nadal będzie wzywał do dialogu społecznego, dlatego że trzeba pamiętać, że akurat zawód nauczyciela ma tę szczególną misję, że on też ma charakter wychowawczy". - Jeśli nauczyciele będą podejmowali akcje protestacyjne muszą robić to w ten sposób, żeby uczniowie i rodzice zrozumieli (...), dlaczego tak drastyczną formę ten protest przyjmuje i żeby to było wychowawcze - powiedział minister.

Jak dodał, "jakakolwiek forma protestu w trakcie kampanii wyborczej będzie natychmiast upolityczniona". - Nawet jeśli związki zawodowe by chciały zrobić z tego protest wyłącznie społeczny, on będzie protestem politycznym. Uważam, że każdy świadomy uczestnik życia publicznego - a przecież pan Broniarz i ZNP nim jest – musi wiedzieć o tym, że to będzie protest natychmiast wykorzystany w kampanii wyborczej, protest polityczny i cała próba tego, żeby domagać się praw nauczycieli po prostu pójdzie z dymem - zaznaczył Szczerski. Podkreślił, że "nauczyciele nie mają obowiązku życia w celibacie". - W związku z powyższym także te transfery, które są dzisiaj dokonywane np. dla rodzin polskich - 500 plus - to też dotyczy nauczycieli - powiedział szef gabinetu prezydenta.

Zdaniem Cezarego Tomczyka, słowa Szczerskiego były "skandaliczne i niszczące". - Jak mało trzeba mieć w sobie empatii i jak dużo trzeba mieć w sobie pogardy dla drugiego człowieka, żeby wypowiedzieć słowa takie, jak minister Szczerski? - oświadczył poseł PO-KO.

Stajemy w obronie nauczycieli i wszystkich grup zawodowych dotkniętych słowami ministra Szczerskiego, który ma dla nauczycieli - również tych z wieloletnim stażem, którzy mają dzisiaj ponad 50 lat - jedną radę: żeby mieli więcej dzieci - podkreślił Tomczyk.

Poseł poinformował, że jeszcze w poniedziałek do prezydenta Andrzeja Dudy trafi wniosek o natychmiastową dymisję Krzysztofa Szczerskiego z funkcji szefa gabinetu prezydenta. - Jeżeli nie zostanie natychmiast zdymisjonowany, to znaczy, że prezydent RP Andrzej Duda pochwala tego typu zadania, które odnoszą się do całych grup zawodowych, które są wykluczające dla milionów ludzi w naszym kraju - dodał Tomczyk.