Projekt ustawy o prawie drogowym, a konkretnie nowelizacja prawa, którą promował w Sejmie Chodkiewicz, dotyczyła przede wszystkim stacji diagnostycznych. Zakładała wprowadzenie dodatkowych opłat dla ich właścicieli - opisuje sprawę gazeta.pl.

Opłata jakościowa (3,5 zł) miała być doliczana do każdego badania technicznego przeprowadzanego na stacji. Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców ocenił ten pomysł negatywnie.

Ustawa została mocno skrytykowana, co ciekawe, przede wszystkim przez partię rządzącą i środowiska jej sprzyjające. Źle wypowiadał się o niej nie tylko wicepremier Gowin, ale i ludzie mocno związani z Radiem Maryja. "Rząd PiS tym projektem uprzątnie polski rynek z rodzimych stacji diagnostycznych, co miało ułatwić przejęcie go przez niemieckich potentatów" - pojawiały się głosy.

W efekcie 14 grudnia 2018 r. w czasie posiedzenia Sejmu Jarosław Kaczyński zatrzymał procedowanie ustawy dosłownie w ostatnim momencie - tuż przed głosowaniem.

Wedle informacji gazety Marek Chodkiewicz pożegnał się już ze współpracownikami w Ministerstwie Infrastruktury. Na stanowisku wiceministra infrastruktury zastąpi go poseł Rafał Weber, który jest członkiem sejmowej Komisji Infrastruktury.

Rzecznik Ministerstwa Infrastruktury, Szymon Huptyś potwierdził dymisję Chodkiewicza. Jak dodał, resort przyjął do wiadomości decyzję wiceministra. Zapewnił też, że nie ma mowy o drugim dnie rezygnacji -oficjalną przyczyną dymisji jest przejście na emeryturę. Wszelkie inne sugestie dotyczące powodów odejścia wiceministra Chodkiewicza są nieuprawnione - powiedział Huptyś. Dodał też, że oficjalnie nie jest jeszcze znane nazwisko następcy wiceministra