Kaczyński powiedział podczas spotkania z mieszkańcami Nowego Sącza, że od wyników tegorocznych wyborów - europejskich i parlamentarnych - zależy czy "polityka dobrej zmiany" będzie kontynuowana. - To kwestia tego, czy w dalszym ciągu będziemy likwidować bardzo niesprawiedliwy system, który został w Polsce skonstruowany w okresie transformacji, ten bardzo niesprawiedliwy model kapitalizmu - zaznaczył.

Według niego, aby pełna realizacja tego celu była możliwa oraz by utrzymać "obecny stan", trzeba m.in. umieć zarządzać finansami publicznymi, "nie być uwikłanym w żadne zależności", mieć "zdecydowaną wolę" oraz być uczciwym.

Kaczyński zapewnił, że Prawo i Sprawiedliwość spełnia wszystkie te warunki. - Czy to znaczy, że jesteśmy formacją świętych? Aniołów? Oczywiście, że nie jesteśmy. Jesteśmy ludźmi, też popełniamy błędy, grzechy. Ale my na to reagujemy i to niekiedy w sposób bardzo zdecydowany - oświadczył.

Z kolei ci - jak dodał - "którzy są po drugiej stronie", gdy popełniają błędy "idą w zaparte".

- To widać gołym okiem. Proszę spojrzeć jak w Sejmie zachowują się ludzie, któryż mają zaawansowane śledztwa, siedzieli w areszcie i wychodzą na mównicę i się odgrażają, że nas zamkną za to, że na nich ktoś się ośmielił podnieść rękę - mówił.

Kaczyński zapewnił ponadto, że reprezentacja PiS w Parlamencie Europejskim zawsze będzie głosowała zgodnie interesem Polski. Według niego "obecnie niemała część reprezentantów naszej ojczyny, nawet w ewidentnych sprawach głosuje przeciwko polskim interesom".