Dziennik Gazeta Prawana logo

Cimoszewicz potrącił rowerzystkę. "Moje auto nie miało ważnych badań, ale to nie ma związku z wypadkiem"

6 maja 2019, 15:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Włodzimierz Cimoszewicz
Włodzimierz Cimoszewicz/PAP Archiwalny
Prokuratura Okręgowa w Białymstoku wszczęła śledztwo, w którym wyjaśnia okoliczności potrącenia na przejściu dla pieszych w Hajnówce (Podlaskie) rowerzystki przez b. premiera Włodzimierza Cimoszewicza. Na razie nikomu nie postawiła zarzutów; poszkodowana i kierowca byli przesłuchani w charakterze świadków.

Mój samochód nie miał ważnych badań technicznych, ale nie miało to żadnego w związku z wypadkiem, bo był on w stu procentach sprawny - powiedział w poniedziałek dziennikarzom Włodzimierz Cimoszewicz, pytany o okoliczności sobotniego wypadku z jego udziałem.

- powiedział były premier, a zarazem kandydat Koalicji Europejskiej w tegorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Dodał, że samochód jest w tej chwili u biegłego i będzie przez niego oceniany.

O samym przebiegu wypadku nie chciał się wypowiadać, zaznaczając, że toczy się w tej sprawie śledztwo.

W sobotę Cimoszewicz potrącił na oznakowanym przejściu dla pieszych w Hajnówce 70-letnią rowerzystkę, która trafiła do szpitala. Oboje byli trzeźwi.

Tego samego dnia były premier wydał w tej sprawie oświadczenie.

- napisał w oświadczeniu.

- dodał.

- poinformował PAP w poniedziałek jej rzecznik Łukasz Janyst. Jak powiedział, kobieta doznała złamania kości podudzia, ma otarcia na twarzy i dłoni. Dodał, że obie osoby były trzeźwe; żeby mieć stuprocentową pewność - od kierowcy pobrano również krew do badania. Obie zostały przesłuchane w charakterze świadków.

Prokurator poinformował, że do zbadania przez biegłego z zakresu mechaniki i wypadków drogowych zabezpieczony został zarówno samochód, jak i rower. Powołany będzie również biegły z zakresu medycyny sądowej do oceny obrażeń, których doznała rowerzystka oraz tego, w jaki sposób powstały.

Pytany o wątek dotyczący badań technicznych samochodu prokurator Janyst zastrzegł, że do Białegostoku nie dotarły jeszcze wszystkie materiały zebrane przez hajnowską policję.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj