Dziennik Gazeta Prawana logo

Schetyna o zatrzymaniu Podleśnej: Podłe. Ale Bielan przypomina sprawę meczetu za rządów PO...

7 maja 2019, 11:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Adam Bielan
Adam Bielan/PAP Archiwalny
Policja zatrzymywała za obrazę uczuć religijnych także za rządów Platformy Obywatelskiej - powiedział we wtorek wicemarszałek Senatu Adam Bielan, odnosząc się do przypadku poniedziałkowego zatrzymania kobiety za profanację wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej.

Bielan był pytany w TOK FM o sprawę, która dotyczy rozlepienia wokół płockiego kościoła św. Dominika m.in. na koszach na śmieci i na przenośnych toaletach plakatów oraz nalepek, na których postaci Maryi i Dzieciątka otoczone zostały aureolami w barwach tęczy. Kobieta usłyszała zarzut z art. 196 Kodeksu karnego.

- – wskazał Bielan.

Polityk zapytał prowadzącą audycję, co zrobiła po tym, jak 15 lipca 2015 r., za rządów Platformy Obywatelskiej policja wkroczyła do kobiety podejrzanej o wrzucenie mięsa wieprzowego na teren meczetu na warszawskiej Ochocie, co – jak wówczas informowały media - miało być "artystycznym wyrazem zawodu miłosnego". Polityk dociekał, czy dziennikarka zajmowała się wówczas tym tematem. Bielan wskazał, że wówczas policja postawiła kobiecie zarzut z art. 196 Kodeksu karnego.

- e – powiedział.

- – dodał.

Bielan wskazał, że w Polsce kult maryjny jest szczególnie silny. - – ocenił.

Tymczasem do sprawy we wtorkowym wpisie na Twitterze odniósł się także Grzegorz Schetyna. Lider PO stwierdził, że zatrzymanie kobiety za jej rysunek to "paniczny manewr przedwyborczy PiSu". "Podłe" - oświadczył.

"W normalnym państwie nikt nie będzie za takie sprawy ścigany. Do funkcjonariuszy państwowych apeluję, by nie dawali się wciągać w polityczne gry przełożonych" - dodał Schetyna.

Zatrzymanie Pani Ewy Podleśnej za jej rysunek to paniczny manewr przedwyborczy PiSu. Podłe.
W normalnym państwie nikt nie będzie za takie sprawy ścigany.
Do funkcjonariuszy państwowych apeluję, by nie dawali się wciągać w polityczne gry przełożonych.

Grzegorz Schetyna (@SchetynadlaPO) 7 maja 2019

Art. 196 Kodeksu karnego mówi o tym, że "kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj