Dziennik Gazeta Prawana logo

Akcja mobilizacja przed wyborami do PE. Atutem PiS okazało się to, że prezes partii nie jest premierem

23 maja 2019, 10:47
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
wybory PE europarlament
wybory PE europarlament/Shutterstock
Setki tysięcy przejechanych kilometrów, setki spotkań, konwencje, tysiące uściśniętych dłoni. Politycy nie próżnowali przez ostatnie tygodnie. Głównym ich celem było zaktywizowanie elektoratu, aby ruszył do urn.

Prześledziliśmy kampanijne szlaki liderów największych konkurujących ze sobą ugrupowań PiS i Koalicji Europejskiej. Terminarz i liczba spotkań pokazuje kilka prawidłowości. W każdym przypadku podstawę wyjazdów w teren stanowił udział w regionalnych konwencjach. Ale pojawiła się także dodatkowa aktywność. Atutem PiS okazało się to, że prezes partii nie jest premierem. Podróżowali obaj, dzięki temu partia była w stanie obsłużyć ponad dwa razy więcej spotkań poza Warszawą niż lider Koalicji Europejskiej.

mówi nam jeden z polityków PiS. podkreśla Marcin Palade, autor wyborczych prognoz. To nie znaczy, że misje Kaczyńskiego miały tylko personalny charakter. zauważa Krzysztof Sobolewski z PiS. Zaktywizowanie elektoratu w tradycyjnie głosujących na PiS okręgach ma podbić wynik ugrupowania w skali kraju.

12345676-wybory-do-pe-wyjazdy-liderow.jpg
Wybory do PE - wyjazdy liderów w Polskę

Z kolei premier Mateusz Morawiecki pojawiał się we frontowych z punktu widzenia PiS województwach. podkreśla jeden ze sztabowców PiS. Stąd wizyty Morawieckiego na Śląsku czy w Łodzi. To dla PiS bardzo ważne tereny. O ile są pewni wygranej na ścianie wschodniej, to walczą o opanowanie Polski centralnej i jak najlepszy wynik na Śląsku.

W przeciwieństwie do politycznych rywali marszruta Grzegorza Schetyny wiodła na ogół przez większe ośrodki, tam gdzie jest główny elektorat PO i KE. Mniej niż u przeciwników było na jego szlaku małych miejscowości.

Finisz kampanii to próba zmobilizowania za wszelką cenę elektoratu. Koalicja Europejska zaczęła akcję „13 okręgów w 3 dni”. Wczoraj lider KE był w Siemiatyczach, Mińsku Mazowieckim i w Warszawie. mówi Cezary Tomczyk z PO. Z kolei Krzysztof Sobolewski z PiS replikuje:

12345644-.jpg
Wybory do PE - wyniki sondażu

Bez względu na ideowe różnice pogląd na to, co zdecyduje o wyniku, jest podobny. mówi Mariusz Witczak z PO. Identyczne głosy można usłyszeć z PiS, ale też od politologów. mówi dr hab. Marek Migalski. On sam szacuje frekwencję na 30–40 proc. W poprzednich wyborach do PE do urn poszła jedna czwarta wyborców. Choć Migalski przestrzega, że sama wyższa frekwencja nie wskazuje wygranego w wyborach. podkreśla politolog.

12345548-sondaz-wybory-do-pe-w-wybranych.jpg
Sondaż - wybory do PE w wybranych krajach Europy

Wyborcy opozycji chcą wyrazić swój gniew, to silniejsze niż wdzięczność

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj