Prezydenci RP Andrzej Duda i USA Donald Trump podpisali w środę wspólną deklarację o współpracy obronnej w zakresie obecności sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych Ameryki na terytorium Polski.

Polska para prezydencka w południe miejscowego czasu została powitana przed Białym Domem w Waszyngtonie przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa i amerykańską pierwszą damę Melanię Trump.

28 maja minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak poinformował, że Polska wystosowała do władz amerykańskich zapytanie ofertowe (Letter of Request - LOR) w sprawie zakupu "32 myśliwców F-35A wraz z pakietem logistycznym i szkoleniowym". W środę Błaszczak przebywający w USA, kilkakrotnie wyraził przekonanie, że spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z prezydentem Andrzejem Dudą zaowocuje przełomowymi decyzjami, ustaleniami dorównującymi swoją wagą decyzji o przyjęciu - 20 lat temu - Polski do NATO.

Sprawa amerykańskiej obecności militarnej w Polsce i zwiększenia obecności wojsk USA w naszym kraju jest jednym z głównych tematów rozmów Donalda Trumpa z prezydentem Andrzejem Dudą. Planowane jest podpisanie porozumienia politycznego w tej sprawie.

- Nie chcę przesądzać jeszcze, czy to będzie stała czy niestała obecność. Mówimy o dwóch tysiącach żołnierzy, którzy mogą być przeniesieni z Niemiec, bądź z innego miejsca. Nie będziemy relokować dodatkowych żołnierzy do Europy – powiedział amerykański prezydent na początku spotkania z Andrzejem Dudą.

- Nie troszczę się o stan demokracji w Polsce, znam Polaków i ich liderów; Polska radzi sobie doskonale i tak będzie też w przyszłości - miał stwierdzić.

Trump był pytany przez dziennikarzy, czy planuje odwiedzić Polskę we wrześniu. - Odwiedzę Polskę, ale nie wybraliśmy jeszcze daty - odpowiedział prezydent USA.

Podkreślił, że pamięta swoją poprzednią wizytę w Polsce. Jak mówił, "to był cudowny, wspaniały dzień". - Nigdy nie zapomnę mojej podróży do Polski - powiedział Trump.

- Mam nadzieję, że Rosja będzie traktować Polskę z szacunkiem, tak, jak cała reszta świata. To wspaniały kraj. Na nieszczęście, zbyt dużo ucierpiał, zbyt często cierpiał, był centrum wszystkich działań (wojennych) - mówił prezydent USA na początku spotkania z prezydentem Andrzejem Dudą w Białym Domu.

- Polska, jeżeli kiedykolwiek były działania wojenne, na nieszczęście była jednym z głównych ofiar. Rosja, Polska, Niemcy, wszyscy powinni się dogadywać, tego chcę - oświadczył Trump.

Prezydent Duda powiedział w Waszyngtonie polskim dziennikarzom, że porozumienie, które zostanie podpisane w środę z USA, otworzy nowy rozdział w naszej współpracy militarnej, ale także na innych polach. Jak zaznaczył w środę zostanie podpisanych kilka porozumień.

- Stany Zjednoczone stanowią ten najważniejszy element architektury bezpieczeństwa na świecie, jeśli chodzi o bezpieczeństwo militarne. I dzisiaj są obecni żołnierze Stanów Zjednoczonych w Polsce, czego przecież kilka lat temu jeszcze nie było, o czym kiedyś marzył pan prezydent Lech Kaczyński - wielokrotnie mi o tym mówił - jest dziś faktem - mówił Andrzej Duda przed spotkaniem z prezydentem USA.

Wyraził też nadzieję, że "ta obecność się zwiększy na różne sposoby". - Natomiast oprócz tego mamy jeszcze bardzo ważne kwestie gospodarcze, które chcemy rozwijać, bezpieczeństwa energetycznego dla Polski - podkreślił.

Po południu miejscowego czasu polska para prezydencka będzie uczestniczyć w przyjęciu wydanym w Białym Domu przez prezydenta Stanów Zjednoczonych i jego małżonkę z okazji wizyty Andrzeja Dudy i Agaty Kornhauser-Dudy.

Po zakończeniu oficjalnej wizyty w Białym Domu następnego dnia - w czwartek 13 czerwca - rozpocznie się robocza wizyta pary prezydenckiej w USA, która obejmie stany Teksas, Nevadę i Kalifornię.