Portal donosi, że w sędzia Konrad Wytrykowski w zamkniętej grupie o nazwie "kasta" na komunikatorze WhatsApp miał zaproponować akcję wysyłania pocztówek z wulgarnym hasłem do I Prezes Sądu Najwyższego.

W grupie byli sędziowie sprzyjający obecnej władzy, m.in. zdymisjonowany Łukasz Piebiak, Jakub Iwaniec czy Tomasz Szmydt oraz członkowie KRS: Maciej Nawacki i Jarosław Dudzicz - informuje Onet. Wulgarną akcję miała zaś promować na Twitterze kobieta koordynująca hejt na sędziów krytykujących reformę PiS.

Małgorzata Gersdorf w rozmowie z Onetem potwierdza, że "ma takich pocztówek około trzech". - Najpewniej było ich więcej, jednak kierownictwo sekretariatu nawet mi ich nie przekazywało, bo po co? Jeśli prawdą jest, że taką akcję wymyślił obecny sędzia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, to byłoby to straszne - podkreśla.

- Człowiek, który takie rzeczy organizuje, na pewno nie powinien być sędzią. Zresztą, takich rzeczy nikt nie powinien organizować - czy to sędzia, czy nauczyciel, czy sprzątaczka. Bo to jest po prostu nękanie po to, by drugiego człowieka poniżyć - mówi I Prezes SN.

- To, co państwo opisujecie, to są jakieś standardy zbliżone do standardów mafii. To jest przerażające - komentuje rewelacje Onetu sędzia Gersdorf.

Z kolei Wytrykowski w rozmowie z Onetem zaprzecza, jakoby takie zdarzenie miało miejsce. - Stanowczo zaprzeczam. Nigdy nie było takiej sytuacji, to są wyssane z palca bzdury - zadeklarował.

Rzecznik rządu ws. nowych doniesień Onetu: Nie ma taryfy ulgowej

Nie ma taryfy ulgowej, nie po to robimy reformę wymiaru sprawiedliwości, aby "przymykać oczy" na to, że ktoś nie spełnia standardów etycznych - powiedział rzecznik rządu Piotr Müller, pytany w Polsat News o najnowsze doniesienia portalu Onet, dotyczące m.in. sędziego SN Konrada Wytrykowskiego.

- Jeżeli takie działanie miałoby miejsce, to oczywiście ono nie spełnia standardów etycznych sędziego, i to nie sędziego Sądu Najwyższego, ale w ogóle sędziego - powiedział rzecznik rządu. - Nie ma żadnej taryfy ulgowej, natomiast znowu - muszę mieć tu potwierdzenie i musi to w odpowiedniej procedurze nastąpić, żeby udowodnić, że takie zachowanie miało miejsce. Ale nie ma żadnej taryfy ulgowej, nie po to my robimy reformę wymiaru sprawiedliwości, aby przymykać oczy na to, że ktoś nie spełnia standardów etycznych - dodał.

Rzecznik rządu podkreślił przy tym, że z jego informacji wynika, iż szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nic nie wiedział o procederze opisywanym od poniedziałku przez Onet. - Zwróćmy uwagę, że tak naprawdę mówimy o środowisku sędziowskim. Przecież pan Piebiak nie był politykiem, to jest sędzia. I cały ten konflikt w tym środowisku dotyczy sędziów, nie polityków. W związku z tym my możemy zrobić tyle, ile jest w rękach władzy wykonawczej - powiedział.

Dopytywany, czy premier spotkał się z ministrem Zbigniewem Ziobro, Müller odparł, że na pewno są "w stałym kontakcie". Jak dodał, nie doszło do spotkania z Łukaszem Piebiakiem.

Rzecznik SN: Wszczęto postępowanie wyjaśniające ws. działań sędziego Wytrykowskiego

Rzecznik Dyscyplinarny Sądu Najwyższego z urzędu podjął czynności wyjaśniające i sprawdzające w sprawie doniesień dotyczących sędziego Izby Dyscyplinarnej Konrada Wytrykowskiego - powiedział w czwartek PAP rzecznik SN sędzia Michał Laskowski.

W jego ocenie zachowania opisane przez Onet są niegodne sędziego i kolidują z godnością tego urzędu.

Rzecznik SN w rozmowie z PAP krytycznie ocenił rzekome działania sędziego Wytrykowskiego. - Jeśli te informacje okażą się prawdą, to trudno pogodzić je z tym, kim powinien być sędzia i jak powinien się zachowywać. Tego typu zachowania, stosowanie takich metod i język, którym się posługiwano, zupełnie kolidują z godnością urzędu sędziego - zaznaczył Laskowski.