W sieci pojawił się film, na którym Bernadeta Krynicka zalicza wpadki podczas wystąpienia z okazji rocznicy bitwy pod Wizną
Drżący głos, "panteneu" zamiast "panteonu", "generania" zamiast "generała" i wreszcie ziemia wizneńska, a nie wiska czy wizka.
Internauci mocno skrytykowali posłankę PiS za te wpadki.
Halo @Berni_Krynicka - nie ma ziemi wizneńskiej. Jest ziemia wiska / wizka (obie formy dopuszczalne).
— Danuta (@Danuta07067216) September 9, 2019
I jedno jest pewne - pani do żadnego panteneu, partenonu a zwłaszcza panteonu nie wejdzie.
Aha, tak po prostu, proszę poćwiczyć czytanie (może w zreformowanej szkole ?)
😂😂😂 pic.twitter.com/JiWf5cVzKk
- - tak w rozmowie z wp.pl tłumaczy je Krynicka. Przyznaje też, że tamtego nie nie była w najlepszej formie.
- - mówi i dodaje, że "człowiek pracuje ponad siły i przelicza swoje siły".
Na pytanie, czy sama przygotowywała przemówienie, odpowiada, że "poseł nie jest w stanie sam wszystkiego zrobić" i, że "jest człowiek, który za to odpowiada".
- - podkreśla posłanka.
Na krytykę internautów i popularność filmu w sieci, odpowiada, że "nigdy nie myślała, że aż taka może być nienawiść do człowieka".