Pytana w TOK FM, czy nie żałuje, że jest w Koalicji Obywatelskiej, podczas gdy lewicy udało się zjednoczyć, Nowacka odparła: . - wyjaśniła.
Podkreśliła, że w polityce wiarygodność jest fundamentalna, a ona umówiła się na współpracę z szefową Nowoczesnej Katarzyną Lubnauer i liderem PO Grzegorzem Schetyną, ponieważ - ich zdaniem - jedynym sposobem na odsunięcie PiS od władzy jest stworzenie "silnego bloku prodemokratycznego". - dodała.
Nowacka przekonywała też, że nic z tego, co mówi "Lewica, i PSL, a także Koalicja Obywatelska" nie będzie zrealizowane - jeśli będzie rządził PiS.
W rozmowie wskazano, że Koalicja Obywatelska nie chce podpisać proponowanego przez lewicę "Paktu dla kobiet", który wśród swoich 10 postulatów zakłada m.in. legalną aborcję do 12. tygodnia ciąży, dostęp do nowoczesnej antykoncepcji, ustawową gwarancję refundacji leczenia niepłodności metodą in vitro czy gwarantowany bezpłatny dostęp do lekarza ginekologa bez klauzuli sumienia.
- powiedziała Nowacka.
Jej zdaniem, używanie praw kobiet jako "pałki wyborczej" jest "głęboko niewłaściwe". - dodała Nowacka, odnosząc się do lewicy. - zauważyła.
Nowacka przyznała też, że w ramach Koalicji Obywatelskiej są różne zdania dotyczące liberalizacji prawa aborcyjnego. Dopytywana, czy w takim razie po wejściu do Sejmu, złoży projekt ustawy liberalizujący aborcję, Nowacka odparła: .