Gratuluję Jarosławowi Kaczyńskiemu fantastycznego braku sukcesu z premierem Morawieckim, który położył ich kampanię, a Kaczyński nadal go broni - mówiła na antenie Radia ZET Barbara Nowacka z Koalicji Obywatelskiej. Ze szlachetnego, proeuropejskiego człowieka - którego pokazywał PiS - zrobił się człowiekiem, który słowa prawdy ostatnio powiedział na taśmach. A tak to cały czas kłamał - dodała. Jej bowiem zdaniem, o zwycięstwie Zjednoczonej Prawicy można byłoby mówić, gdyby rządząca partia dostała więcej niż 40 proc. głosów. To, że mają lepszy wynik niż mieli nie oznacza, że mają sukces, jakiego się spodziewali - zauważyła.

Nowacka skrytykowała też wypowiedzi polityków PiS po wyborach - m.in słowa Marka Suskiego o "bastionie szczawiu i mirabelek" w Warszawie. "Politycy PiS bardzo mocno upadają na głowę" - skomentowała. Z wysokiego stołka lecą, kompletnie nie widząc, dlaczego nie poszło im dobrze w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu itd. - powiedziała. Nie można cały czas ludzi obrażać i wyśmiewać. PiS się wydaje, że jak wyśmieją większe miasta, to zdobędą głosy w mniejszych. Wcale nie - uznała.

Nowacka zdradziła też, co dalej będzie z Koalicją Obywatelską. Jej zdaniem teraz czas sprawdzić, czy PO będzie dotrzymywać zobowiązań programowych. Dla KO jest ważne utrzymywanie wiarygodności i dotrzymywanie zobowiązań. Poza tym uważam, że projekt Koalicji Obywatelskiej przy tym systemie wyborczym najlepiej się sprawdza - powiedziała. Lewicowa polityk uznała też, że wynik PSL był "poniżej oczekiwań", a ludowcy stracili radnych na rzecz PiS. Jej zdaniem, nie ma się co też obawiać, że ludowcy dogadają się z PiS. Jak podsumowała, takie lokalne to byłby koniec Polskiego Stronnictwa Ludowego.