Akcja "Nie świruj, idź na wybory!" została zainicjowana przez fotografa Tomasza Sikorę.
To kilkadziesiąt krótkich wideo, w których gwiazdy, ale i osoby mniej znane zachęcają do wzięcia udziału w wyborach parlamentarnych, które odbędą się 13 października 2019 r.
W akcji udział wzięli m.in. Janusz Gajos, Robert Janowski, Anna Cieślak, Zbigniew Hołdys oraz Wojciech Pszoniak. Filmy zamieszczane są głównie na Twitterze.
Te spoty prędzej sprawią, że niezdecydowani wyborcy opozycji zostaną w domach niż pójdą na wybory.
— Piotr Lis 🉐 (@Piotr_Lis_) September 18, 2019
Żenada, że #JaCieNieMoge... pic.twitter.com/Oc7NxrsKtL
Sikora mówi, że akcja ma zachęcić te ponad 50 procent obywateli, którzy z różnych przyczyn nie biorą w ogóle udziału w wyborach. Ze szczególnym nastawieniem na osoby młode.
Pytany w TOK FM kilka tygodni temu o to, dlaczego problem absencji wyborczej jest dla niego ważny, odpowiedział, że "jest człowiekiem, który połowę swojego życia spędził w innym ustroju - w ustroju tzw. niesłusznym, który nam nie pozwalał dokonać wolnego wyboru".
W „Seksmisji” -Albercik
— Magdalena 🇵🇱❤️✌🏻💯 (@MagdaLunaBella) September 16, 2019
A tutaj...? 🤔
Czy wiecie?
A może Pan Olgierd gra w kabarecie?
Jedno jest pewne, jedno bezsprzeczne...
Z marynarką na głowie wygląda bajecznie 😍😂😂
Nie świruj człowieku!
To nie jest „Seksmisja”
No chyba że, to jednak jakaś tajna misja....🤷🏻♀️😄😎 pic.twitter.com/VpMwhFmyI3
- - mówił.
Zdaniem fotografa wyrosło nowe pokolenie, które nie zna tamtej rzeczywistości. - - stwierdził w rozmowie ze stacją.
Inicjatywa Sikory nie wszystkim jednak przypadła do gustu, a wręcz wywołała burzę w sieci. Internauci, a także politycy, czy publicyści krytykują zamieszczone w internecie filmy.
A na wieczór... syrenka, syren...🤔
— Magdalena 🇵🇱❤️✌🏻💯 (@MagdaLunaBella) September 16, 2019
Nie świruj!
Machnij ogonem i wyląduj.. za Donem😂😂#JedziemyDalej ❤️ pic.twitter.com/FHvgyYLWWZ
Najbardziej kontrowersyjnym okazał się film z Wojciechem Pszoniakiem. Zdaniem wielu osób aktor, parodiując najprawdopodobniej osobę z zaburzeniami psychicznymi, drwi z chorych.
"Stygmatyzuje akcja. We Francji by nie przeszła natychmiast budząc wszystkich humanistów i obrońców praw człowieka, osób niepełnosprawnych etc. Także kościoły, związki wyznaniowe i stowarzyszenia o charakterze wspólnotowym. Niesamowite, naprawdę nie wierzę." - napisał na Twitterze publicysta i specjalista od marketingu politycznego Eryk Mistewicz.
"Moja przyjaciółka jest wdową po tym jak jej chory na schizofrenię mąż się powiesił. Ciekawe czy ten spot do niej trafi" - to z kolei komentarz Kataryny.
Moja przyjaciółka jest wdową po tym jak jej chory na schizofrenię mąż się powiesił. Ciekawe czy ten spot do niej trafi. https://t.co/muWtfQGIHW
— kataryna (@katarynaaa) September 18, 2019
Głos w sprawie zabrali także politycy PiS. Joachim Brudziński zauważył, że "jakaś dziwna moda zapanowała wśród artystów znanych z miłości do #totalnych". "Chyba rywalizują w konkursie kto z zrobi z siebie większego pajaca" - napisał.
"Parodiowanie osób niepełnosprawnych? To prosta sugestia, że 'trzeba być lepszym od nich" - ocenił z kolei Patryk Jaki. "Czegoś tak obrzydliwego dawno nie widziałem" - stwierdził na Twitterze. Polityk zauważył, że ruchy, które imituje aktor Wojciech Pszoniak, mogą dotyczyć np. osób z porażeniem mózgowym, czyli często niewinnych, marzących o akceptacji. "Po prostu wielki skandal" - oburza się Jaki.
Parodiowanie osób niepełnosprawnych? To prosta sugestia, że „trzeba być lepszym od nich”. Czegoś tak obrzydliwego dawno nie widziałem. Podobne ruchy mogą dotyczyć np. osób z porażeniem mózgowym, czyli często niewinnych, marzących o akceptacji. Po prostu wielki skandal. https://t.co/LKkyiSKDhM
— Patryk Jaki (@PatrykJaki) September 18, 2019
Zdaniem prof. Sławomira Cenckiewicza gdyby coś takiego zorganizowały środowiska prawicowe, posypałyby się "gromy". "Gdyby to prawica nam zafundowała..." - napisał historyk.
Dziennikarz TVP Cezary Gmyz stwierdza, że to "jedna z najobrzydliwszych rzeczy jakie widział". "I niech mi nikt nie mówi, że nie mieli świadomości. Tak dyskusja była już przy kampanii +Stop wariatom drogowym+" - pisze.
Z kolei publicysta Piotr Semka zadaje pytanie, czy "nikt z choćby elementarnym wyczuciem smaku nie oglądał tych upiornych filmików przed skierowaniem ich do emisji?".
Wśród nagrań pojawiło się również kilka bardziej stonowanych w przekazie. Jak chociażby to nagrane przez Roberta Janowskiego.
#RobertJanowski (dawny prowadzący program „Jaka to melodia?”, dziś „Gra muzyka”, pierwsza gwiazda musicalu „Metro”!) i jego Harley (wow!) w filmiku „Nie świruj! Idź na wybory!”
— Miejsce Chwila (@MiejsceChwila) September 17, 2019
No no! 💪🏍💥 pic.twitter.com/mPODo3hERC
Fogiel: Niesamowita pogarda dla osób chorych psychicznie
- - ocenił akcję wicerzecznik PiS Radosław Fogiel.
- - dodał polityk PiS.
Krawczyk: Akcja obraża ludzi chorych psychicznie
- - oceniła w rozmowie z PAP Ewa Krawczyk z Fundacji Pomóż Innym.
Zwróciła uwagę, że obecnie co trzecia osoba w Polsce zmaga się z zaburzeniami lub chorobami psychicznymi m.in. z depresją. Dodała, że są one bardzo często wynikiem zbiegu różnych okoliczności życiowych.
- - powiedziała.
RPO: Sprzeciwiam się konstruowaniu kampanii w oparciu o stereotypy
Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar w wydanym w czwartek oświadczeniu stanowczo sprzeciwił się konstruowaniu kampanii profrekwencyjnych w oparciu o stereotypy dotyczące grup narażonych na dyskryminację, w tym osób chorujących psychicznie.
"Rzecznik Praw Obywatelskich, jako konstytucyjny organ ochrony praw człowieka wyraża poparcie dla inicjatyw, których celem jest zachęcenie obywatelek i obywateli do udziału w zbliżających się wyborach parlamentarnych. Takie inicjatywy służą niewątpliwie budowie społeczeństwa obywatelskiego. Niemniej jednak Rzecznik stanowczo sprzeciwia się konstruowaniu kampanii profrekwencyjnych w oparciu o stereotypy dotyczące grup narażonych na dyskryminację, w tym osób chorujących psychicznie" – wskazano w oświadczeniu RPO.
Rzecznik podkreśla, że osoby z niepełnosprawnościami są jedną z grup w sposób szczególny narażonych na wykluczenie społeczne. Wśród nich, w stosunkowo najgorszej sytuacji znajdują się osoby chorujące psychicznie. RPO wskazuje, że doświadczają one odrzucenia zarówno w obszarze życia prywatnego, jak i publicznego.
"Powielanie krzywdzących stereotypów narosłych wokół osób z niepełnosprawnością psychiczną ma widoczny wpływ choćby na ich sytuację na rynku pracy, co skutkuje spychaniem ich na margines życia społecznego" – podnosi Bodnar.
Rzecznik zauważa, że wyniki wszystkich badań prowadzonych na jego zlecenie, w tym ostatnich przeprowadzonych w 2018 r., pokazują, że osoby chorujące psychicznie spotykają się ze zdecydowanie największym dystansem społecznym wśród przedstawicieli innych grup narażonych na dyskryminację.
Wciąż około 40 proc. obywateli i obywatelek nie chciałoby, aby osoba chorująca psychicznie była ich sąsiadem lub sąsiadką czy pracowała z nimi w jednym zespole, a około 30 proc. Polek i Polaków odmówiłaby osobom należącym do tej grupy praw obywatelskich.
RPO przypomina, że wielokrotnie zwracał uwagę na potrzebę używania języka wolnego od stereotypów i uprzedzeń wobec osób chorujących psychicznie.
"Język stosowany wobec osób z niepełnosprawnością psychiczną i innych osób z niepełnosprawnościami powinien służyć włączeniu tych osób do społeczeństwa oraz przezwyciężaniu negatywnych stereotypów, nie zaś pogłębiać ich dyskryminację" – podkreśla Adam Bodnar.
W ocenie Rzecznika „język używany w stosunku do przedstawicieli grup narażonych na dyskryminację niezmiennie obrazuje poziom debaty publicznej w demokratycznym państwie, a nadużycia dotyczące osób z zaburzeniami psychicznymi stanowią szczególny rodzaj radykalizacji języka publicznego.
PTP: Apelujemy o rozwagę i poszanowanie godności
Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej podkreślił, że stoi na straży poszanowania praw i godności osób z zaburzeniami psychicznymi. "ZG PTP przeciwstawia się jakimkolwiek próbom stygmatyzacji – świadomej lub nieświadomej – tych osób. To nie są osoby inne – wszyscy wspólnie tworzymy społeczeństwo" – podkreślono.
"Cierpieniu, potrzebom, zmaganiom z problemami życiowymi, których wszyscy doświadczamy, należy się szacunek. Dzielenie nas na osoby z zaburzeniami psychicznymi i osoby bez takich zaburzeń jest głęboko nieprawdziwe. Wszyscy możemy znaleźć się wśród potrzebujących pomocy – po stracie osoby bliskiej, utracie pracy, zdarzeniu losowym, w wyniku zachorowania, wraz z wiekiem lub kiedy nieoczekiwanie pomocy będzie wymagało nasze dziecko. Powielanie okrutnych stereotypów może wtedy utrudniać przezwyciężanie psychicznego kryzysu zdrowotnego" – napisano w oświadczeniu.
Zaapelowano o "rozwagę i poszanowanie godności osób zmagających się z zaburzeniami psychicznymi". "Mierzą się z nimi nierzadko nasi znajomi, mierzymy się także my i nasi bliscy. Wszyscy oczekujemy lub będziemy oczekiwać w takiej sytuacji zrozumienia, życzliwości i wsparcia – nie szyderstwa" – zaznaczono.
Janda dołącza do kontrowersyjnej akcji
Po tym, jak akcja "Nie świruj, idź na wybory" została szeroko skrytykowana przez polityków, psychiatrów i opinię publiczną, okazało się, że w inicjatywę włączyła się także... Krystyna Janda.
Wideo z mini-występem legendy polskiego kina zamieścił na Twitterze Zbigniew Hołdys, który przy okazji postanowił zaczepić Adama Bodnara...
Absolutnie boska Krystyna Janda @FundacjaKJ, wow!!! Jej słuchać trzeba i śmigać na wybory też! I NIE ŚWIROWAĆ! 😂😂😂
— Zbigniew Hołdys (@ZbigniewHoldys) September 19, 2019
Acha, Panie Rzeczniku @Adbodnar, niech Pan koniecznie idzie na wybory! :) ❤️
_
Podajcie dalej, im więcej ludzi zobaczy, tym więcej ludzi się zastanowi. pic.twitter.com/E2hAtrHhB5
Pomysłodawca akcji "Nie świruj, idź na wybory": Nie naśmiewamy się z osób niepełnosprawnych
Do zarzutów stawianych wobec akcji odniesiono się w czwartek na jej oficjalnej stronie na Facebooku.
"Do wszystkich, którzy poczuli się urażeni filmikami akcji profrekwencyjnej
"Nasz przekaz skierowany jest do wszystkich osób, które nie mają zamiaru głosować. Mówimy wprost: Nie wygłupiaj się (nie świruj), idź na wybory - i nic więcej. Nikt nie mówi: Nie bądź świrem. Jest to inicjatywa czysto społeczna zachęcająca ludzi do aktywności obywatelskiej. A jeśli jednak ktoś poczuł się urażony, to najmocniej przepraszam" - napisano.
Pomysłodawcą akcji "Nie świruj, idź na wybory" jest fotograf Tomasz Sikora. Wszystkie filmiki można obejrzeć na stronie "Nie świruj" na Facebooku.