Dziennik Gazeta Prawana logo

"Czekamy na informacje z CBA. U nas nie ma świętych krów jak w Platformie". Ziobro o sprawie Banasia

30 września 2019, 15:52
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
ziobro
ziobro/PAP
Jeżeli wątpliwości wobec szefa NIK Mariana Banasia potwierdzą się, wyciągniemy konsekwencje i doprowadzimy do jego dymisji; u nas nie ma świętych krów, jak w Platformie - powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Prezes NIK Marian Banaś od piątku 27 września przebywa na urlopie bezpłatnym do czasu zakończenia prowadzonej przez CBA kontroli jego oświadczeń majątkowych w związku z działalnością prowadzoną w należącej do niego wcześniej kamienicy.

Ziobro, pytany na konferencji prasowej, jak ocenia to, że prezes NIK obniżał ceny wynajmu swojej kamienicy odpowiedział, że „prokuratura będzie oceniać te sprawy, jeżeli trafi zawiadomienie do nas”. - dodał minister.

- uznał Ziobro.

- powiedział Ziobro.

- ocenił minister.

- zwrócił się do dziennikarzy telewizji TVN24 Ziobro.

Materiał "Superwizjera"

W sobotę "Superwizjer" TVN24 poinformował, że Banaś - były minister finansów i nowy szef NIK - wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w krakowskiej dzielnicy Podgórze. "Superwizjer" podał, że w kamienicy mieści się niewielki pensjonat, który oferuje gościom pokoje na godziny, a w oświadczeniu majątkowym Banaś wpisał, iż wynajem kamienicy o powierzchni 400 m kw. i dwóch mniejszych przynosi rocznie 65,7 tys. zł dochodu.

Według "Superwizjera" w 2016 r. Banaś zadeklarował, że sprzeda kamienicę, ale nigdy do tego nie doszło. Umowa przedwstępna - zaznaczyli dziennikarze "Superwizjera" - została jednak odnotowana w dokumentach sądowych. Jak podano, niedoszłym nabywcą jest 30-letni Dawid O., który jednocześnie prowadzi pensjonat w kamienicy.

Według autorów materiału, Banaś nie wpisał do oświadczenia majątkowego informacji o zabezpieczeniu na hipotece kamienicy na krakowskim Podgórzu dla kredytu na ponad 2,6 miliona zł, przyznanego przez Bank Ochrony Środowiska firmie, w której pracował jego syn. CBA poinformowało, że od kwietnia kontroluje oświadczenia majątkowe Banasia, a kontrola ma się zakończyć w drugiej połowie października.

Wersja Banasia

Banaś mówił następnie w TVP Info, że od kiedy zdecydował się pracować w rządzie, podjął decyzję o sprzedaży kamiennicy. Odnosząc się do niskiej ceny wynajmu kamienicy, wskazał, że "można sobie chcieć, ale rynek zupełnie inaczej kształtuje ceny". – dodał.

Szef NIK w oświadczeniu zaznaczył, że nie zarządzał pokazanym w materiale "Superwizjera" hotelem, a obecnie nie jest właścicielem tej nieruchomości. Jak dodał, "materiał odbiera jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia" nie tylko jego, ale również kierowanych przez niego instytucji, i zamierza skierować sprawę na drogę sądową.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj