Dziennik Gazeta Prawana logo

Koalicji Obywatelskiej wymyka się Senat. "Spoiler effect" zwiększa szanse PiS

10 października 2019, 06:43
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Senat
Senat/Shutterstock
W co najmniej tuzinie okręgów bratobójcza walka kandydatów opozycji zwiększa szanse PiS.

Mówiąc najprościej, "spoiler effect", czyli "efekt popsucia" to sytuacja, w której głosy jednego elektoratu rozkładają się na dwóch lub większą liczbę kandydatów. Jeśli kandydat A otrzymuje 49 proc. głosów, a kandydat B – 48, to języczkiem u wagi staje się trzyprocentowy kandydat C. Jeśli założymy, że B i C reprezentują podobne "elektoraty, to choć poparcie dla tego ostatniego jest niewielkie, to ono zadecyduje o ostatecznym zwycięstwie w wyborach i wygranej A. "Spoiler effect” jest obecny na całym świecie, wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z jednomandatowymi okręgami wyborczymi. I tak dzieje się przy okazji bieżących wyborów do Senatu w Polsce.

W znacznie trudniejszej sytuacji jest dzisiaj Koalicja Obywatelska i jej zawarty z SLD i PSL „pakt senacki”. W co najmniej tuzinie okręgów startuje ktoś, kto może spowodować „spoiler effect”. Wobec tego trzej byli prezydenci, czyli Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski zaapelowali we wspólnym liście o wycofanie się kandydatów psujących szanse oficjalnych reprezentantów KO. Zareagował na to Stanisław Karczewski. "List byłych prezydentów Wałęsy, Komorowskiego i Kwaśniewskiego ws. rezygnacji ze startu w wyborach do Senatu, to nic innego jak autorytarny nacisk na kandydatów, którzy mają prawo w nich startować. 30 lat temu to prawo wywalczyli Polacy, ale jak widać niektórzy nadal tęsknią za komuną" – napisał na Twitterze.

Największe zainteresowanie mediów budzi Warszawa, gdzie w okręgu nr 44 Grzegorz Schetyna wyznaczył konserwatywnego, zarówno jak na stołeczne standardy polityczne, jak i samą PO, Kazimierza Ujazdowskiego. Lewica stawia na swojego kandydata, związanego z ruchem Obywatele RP Pawła Kasprzaka. Za to w sąsiednim okręgu nr 43 Barbarze Borys-Damięckiej z KO głosy podbiera Monika Jaruzelska, której start do Sejmu zablokował SLD.

Ale jeszcze ciekawsze pojedynki toczą się w innych miejscach. Okręg nr 4, obejmujący powiaty świdnicki i wałbrzyski oraz miasto Wałbrzych, przez dwie kadencje reprezentował zmarły w marcu Wiesław Kilian z PO. Cztery lata temu wygrał przewagą niespełna 3 pkt proc. nad kandydatem PiS. Dzisiaj w barwach partii rządzącej startuje Kamil Zieliński, do sierpnia wicewojewoda dolnośląski, a w barwach KO – dotychczasowa posłanka PO Agnieszka Kołacz-Leszczyńska. Oboje mają równe szanse, ale głosy kandydatce opozycji może odebrać trzeci pretendent, Mirosław Lubiński. „Jestem lekarzem, osobą niezależną, niezwiązaną z żadną partią polityczną. Nie posiadam struktur partyjnych, subwencji i dostępu do mediów publicznych, dlatego proszę Państwa o pomoc w mojej kampanii wyborczej” – napisał na swoim profilu na FB.

Tymczasem ten były działacz Socjaldemokracji Rzeczpospolitej Polskiej, a potem SLD – już jako radny sejmiku dolnośląskiego z list PSL – zapowiedział po wyborach 2018 r. współpracę i wsparcie koalicji PiS i Bezpartyjnych Samorządowców. To on uratował ich koalicję na Dolnym Śląsku na najważniejszej dla władz województwa sesji sejmiku. Radni głosowali wtedy wotum zaufania dla marszałka i jego zastępców. Gdyby nie Lubiński, opozycja mogłaby składać wniosek o odwołanie zarządu. Scenariusz był realny, bo PiS i BS musiały mieć 19 głosów „za”. Jednego im brakowało, bo na sesji nie zjawił się przebywający na urlopie członek zarządu i radny BS Tymoteusz Myrda. Koło ratunkowe rzucił więc koalicji Lubiński. Tak samo teraz jego zadaniem może być wyciągnięcie głosów tradycyjnego SLD-owskiego elektoratu z puli kandydatki KO.

Na interesującą potyczkę zanosi się w tradycyjnie platformerskim okręgu nr 24, obejmującym powiaty brzeziński i wschodni łódzki oraz część Łodzi. KO po długich bojach postawiła w ramach senackiego paktu opozycji na radną SLD Małgorzatę Niewiadomską-Cudak. Już po ich negocjacjach do wyborów zgłosił się odchodzący po pełnej kadencji prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości w pierwszym rządzie Tuska. Wszechwładna i bardzo popularna w mieście prezydent Łodzi Hanna Zdanowska poparła w spocie wyborczym Kwiatkowskiego. Jeżeli głosy wyborców opozycji podzielą się, to szanse na mandat ma kandydat PiS Marek Markiewicz. Ten były poseł i przewodniczący KRRiT w latach 90. jest łodzianom dobrze znany, także dzięki prowadzeniu w Polsacie programów publicystycznych.

W okręgach nr 52 i 53 na Opolszczyźnie „spoilerami” mogą być kandydaci KWW Mniejszość Niemiecka. W pierwszym Rafał Bartek, w drugim – Roman Kolek. O ile obydwaj nie liczą się w walce o mandat, to jednak mogą zdobyć po około 20 proc. głosów. Na tych względnie remisowych terytoriach odbierają je kandydatom PiS i KO. Dlatego na trzy dni przed wyborami nie da się wskazać, kto je tam wygra. Z kolei w okręgu nr 74, obejmującym kawałki kilku miast aglomeracji katowickiej, w tym Chorzowa i Piekar Śląskich, PO miała duże szanse na odnowienie mandatu. Do czasu, aż skłócony z władzami partii przewodniczący rady miejskiej Świętochłowic Dawid Kostempski postanowił wystartować do Senatu jako niezależny i odebrać głosy oficjalnemu kandydatowi KO Henrykowi Mercikowi, związanemu z Ruchem Autonomii Śląska. Ten klincz daje spore szanse na mandat szerzej nieznanej Dorocie Tobiszowskiej z PiS.

Na "spoiler effect" cierpi też PiS. Waldemar Bonkowski jest senatorem okręgu nr 63 na Pomorzu, obejmującego powiaty bytowski, chojnicki, człuchowski, kartuski i kościerski. W lutym 2018 r., po serii antysemickich wpisów w mediach społecznościowych, został zawieszony przez Jarosława Kaczyńskiego w prawach członka PiS. 11 lipca 2019 r. wygłosił przemówienie, w którym nazwał prezydent Gdańska „frau Dulkiewicz”, a partia ostatecznie pozbyła się go ze swoich szeregów. Teraz Bonkowski kandyduje z własnego komitetu przeciwko oficjalnemu kandydatowi PiS, wojewodzie pomorskiemu Dariuszowi Drelichowi. Ale Kartuzy i Kościerzyna to raczej teren przychylny Platformie i na rywalizacji dwóch kandydatów prawicy może zyskać Stanisław Lamczyk, poseł PO.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj