Władysław Kosiniak-Kamysz, który ogłosił w sobotę swój start w wyborach prezydenckich, w niedzielę w Gdyni podkreślił, że chciałby być prezydentem wszystkich Polaków. - powiedział.
Zapowiedział, że będzie się kierował zasadą "tyle wolności, ile można, i tyle wsparcia, ile trzeba". Dodał, jest to dla niego ważna zasada nie tylko gospodarcza, ale i polityczna.
Mówił, że dzisiaj trzeba jasno i wyraźnie upomnieć się również o to, co jest domeną prezydenta, za co prezydent odpowiada. Przekonywał, że prezydent jest i powinien być strażnikiem konstytucji, prawa, zwyczajów, obyczajów - wszystkiego, co składa się na praworządność, ale także na zasady, relacje międzyludzkie.
Lider PSL podkreślił, że prezydent Andrzeja Duda "tej roli niestety nie wypełnia". - powiedział Kosiniak-Kamysz.
Lider PSL zaznaczył, że jego wizja prezydentury to prezydent aktywny, korzystający ze swoich uprawnień, współpracujący, a jednocześnie jasno stawiający sprawy w kwestiach fundamentalnych. - zapowiedział.
Kosiniak-Kamysz mówił, że polski wymiar sprawiedliwości wymaga naprawy poprzez m.in. obniżenie kosztów postępowania sądowego i uproszczenie procedur. Zapowiedział wprowadzenie sędziów, którzy orzekaliby w prostych sprawach i pochodzili z wyborów powszechnych. Nie wykluczył powszechnych wyborów członków Krajowej Rady Sądownictwa i ławników.
Kosiniak-Kamysz powiedział, że PSL ma swój plan by do roku 2030 - 50 proc. energii w Polsce ma być wytwarzane z odnawialnych źródeł energii. Zaznaczył, że to jest bardzo ambitny plan, ale możliwy do realizacji. - podkreślił.
Powiedział też, że jeżeli chodzi o ustalenia na Radzie Europejskiej i decyzje w sprawie nowego Europejskiego Zielonego Ładu, to PSL ma pytanie do premiera Mateusza Morawieckiego, które zgłosi na najbliższym posiedzeniu Sejmu. – zapowiedział. - podkreślił, dodając, że działania na rzecz klimatu w Unii Europejskiej to jedno, ale najważniejsze są działania zmierzające do ochrony klimatu w skali globalnej.